Statystyki

  • Wszystkich wizyt: 84389
  • Dzisiaj wizyt: 1
  • Wszystkich komentarzy: 178

Wilson

Flag Counter

Unia Europejska

Kaczyński z PiS-em świadomie wyprowadzają nas z Unii Europejskiej

stanislaw-skarzynski

W ostatnim czasie „urodził się” świetny publicysta, Stanisław Skarżyński, który jest wiceszefem coraz bardziej wpływowego portalu śledczego OKO.press.

W ciekawym eseju „Orzeł biały w składzie porcelany” pisze o tym, że PiS świadomie wyprowadza Polskę ze struktur unijnych.

Też tak uważam, pisałem o tym wielokrotnie. Chwycenie Polaków za twarz Kaczyńskiemu przeszkadzają instytucje unijne. Gdy będziemy poza nimi, nic mu nie przeszkodzi zastosować nawet terror i przelać krew.

Esej Skarzyńskiego jest ciekawy nie tylko z tego powodu, że powyższą tezę stawia jasno, ale też dlatego, iż autor nie ucieka się do zastrzeżeń natury, iż „a może Kaczyński chce dobrze”.

Nie! Kaczyński ma plan bardzo konkretny, a jestem w stanie się zastanawiać, dla  kogo on jest korzystny? Boie nie dla Polski.

Dwa fragmenty kluczowe dla eseju Skarżyńskiego.

jakie

1.

„Nikt nie ma szans dziś wygrać w Polsce wyborów z antyeuropejską retoryką. Nie obawiam się, że obóz polityczny Kaczyńskiego będzie próbować wyciągnąć Polskę ze struktur europejskich. Z powodu realizmu politycznego Polska jest nadal bezpieczna jako członek Unii” – przekonywał niedawno Donald Tusk. Jest w błędzie. Strategia udawania „dyplomatołka” pozwala PiS pogodzić bycie wrogiem zjednoczonej Europy z brakiem antyunijnej retoryki. Kaczyński wyciąga dziś Polskę z Unii – tyle że nie retoryką, ale działaniami.

2.

PiS na takiej polityce nie może stracić. Jeśli Unia uderzy w ostre tony – przytnie środki unijne, nałoży sankcje albo w ramach retorsji zignoruje interesy Polski na arenie międzynarodowej – Kaczyński zyska kolejne argumenty. Dając się sprowokować, Europa pozwoli mu zamienić krzywdy zmyślone na prawdziwe i tym skuteczniej kontynuować separowanie Polski od Unii. Jeśli natomiast Europa nie da się sprowokować, Kaczyński zyska swobodę działania podobną do tej, którą cieszy się Orbán. Premier Węgier pluje Unii w twarz dzień po dniu: a to w sprawie kryzysu uchodźczego flirtuje z retoryką III Rzeszy, a to po nałożeniu sankcji na Rosję zaprasza Putina, a to zamyka jedno z niewielu wolnych mediów.

Unia wciąż znosi ten sabotaż. Kaczyński i Orbán liczą na kolejny kryzys, który nie zostawi państwom Zachodu wyboru i spowoduje, że odetną ciążące im państwa Europy Środkowej. A wtedy cała władza wpadnie w ręce czekających na nią wodzów.

Chyba że wcześniej tych wodzów pogonią ich własne społeczeństwa.

***

I to jest naważniejsze. Nikt nam w gruncie rzeczy nie pomoże w kłopotach wewnętrznych. Społeczeństwo obywatelskie – KOD, Czarny Protest, itp. – musi się uporać z wrogiem wewnętrznym Polski – z PiS i prezesm K.

Waszczykowski, zgniły banan, o Polexit

polexit

Witold Waszczykowski jest nieszczęściem w dyplomacji. Gdyby istniała antydyplomacja, to owszem, nadawałby się.

Dla „Die Welt” mówi, iż Polska nie chce wyjścia z UE, Polexitu. Jeszcze nie chce, póki płyną z Brukseli pieniądze. Wszystko w PiS, a w zasadzie Waszczykowskiego pan – Kaczyński – robią, aby Polska została wykopana z Unii.

Waszczykowski jest przeciw unii politycznej – nowa terminologia – która faktycznie jest, bo dotyczy standardów demokratycznych. Polska pod rządami PiS staje się republiką bananową, a Unia Europejska nie jest kiścią bananów.

Takie palmy serwuje Waszczykowski, gdziekolwiek otworzy usta.

Kaczyński przynajmniej nigdzie nie wyjeżdża, sepleni na miejscu, na palmie przy Nowogrodzkiej. Do naszych czasów dotrwały takie spady z PRL-u, jak Waszczykowski i jego pan. Zgniłe banany.