Statystyki

  • Wszystkich wizyt: 83442
  • Dzisiaj wizyt: 5
  • Wszystkich komentarzy: 177

Wilson

Flag Counter

Stanisław Skarżyński

Kaczyński z PiS-em świadomie wyprowadzają nas z Unii Europejskiej

stanislaw-skarzynski

W ostatnim czasie „urodził się” świetny publicysta, Stanisław Skarżyński, który jest wiceszefem coraz bardziej wpływowego portalu śledczego OKO.press.

W ciekawym eseju „Orzeł biały w składzie porcelany” pisze o tym, że PiS świadomie wyprowadza Polskę ze struktur unijnych.

Też tak uważam, pisałem o tym wielokrotnie. Chwycenie Polaków za twarz Kaczyńskiemu przeszkadzają instytucje unijne. Gdy będziemy poza nimi, nic mu nie przeszkodzi zastosować nawet terror i przelać krew.

Esej Skarzyńskiego jest ciekawy nie tylko z tego powodu, że powyższą tezę stawia jasno, ale też dlatego, iż autor nie ucieka się do zastrzeżeń natury, iż „a może Kaczyński chce dobrze”.

Nie! Kaczyński ma plan bardzo konkretny, a jestem w stanie się zastanawiać, dla  kogo on jest korzystny? Boie nie dla Polski.

Dwa fragmenty kluczowe dla eseju Skarżyńskiego.

jakie

1.

„Nikt nie ma szans dziś wygrać w Polsce wyborów z antyeuropejską retoryką. Nie obawiam się, że obóz polityczny Kaczyńskiego będzie próbować wyciągnąć Polskę ze struktur europejskich. Z powodu realizmu politycznego Polska jest nadal bezpieczna jako członek Unii” – przekonywał niedawno Donald Tusk. Jest w błędzie. Strategia udawania „dyplomatołka” pozwala PiS pogodzić bycie wrogiem zjednoczonej Europy z brakiem antyunijnej retoryki. Kaczyński wyciąga dziś Polskę z Unii – tyle że nie retoryką, ale działaniami.

2.

PiS na takiej polityce nie może stracić. Jeśli Unia uderzy w ostre tony – przytnie środki unijne, nałoży sankcje albo w ramach retorsji zignoruje interesy Polski na arenie międzynarodowej – Kaczyński zyska kolejne argumenty. Dając się sprowokować, Europa pozwoli mu zamienić krzywdy zmyślone na prawdziwe i tym skuteczniej kontynuować separowanie Polski od Unii. Jeśli natomiast Europa nie da się sprowokować, Kaczyński zyska swobodę działania podobną do tej, którą cieszy się Orbán. Premier Węgier pluje Unii w twarz dzień po dniu: a to w sprawie kryzysu uchodźczego flirtuje z retoryką III Rzeszy, a to po nałożeniu sankcji na Rosję zaprasza Putina, a to zamyka jedno z niewielu wolnych mediów.

Unia wciąż znosi ten sabotaż. Kaczyński i Orbán liczą na kolejny kryzys, który nie zostawi państwom Zachodu wyboru i spowoduje, że odetną ciążące im państwa Europy Środkowej. A wtedy cała władza wpadnie w ręce czekających na nią wodzów.

Chyba że wcześniej tych wodzów pogonią ich własne społeczeństwa.

***

I to jest naważniejsze. Nikt nam w gruncie rzeczy nie pomoże w kłopotach wewnętrznych. Społeczeństwo obywatelskie – KOD, Czarny Protest, itp. – musi się uporać z wrogiem wewnętrznym Polski – z PiS i prezesm K.