Statystyki

  • Wszystkich wizyt: 83413
  • Dzisiaj wizyt: 4
  • Wszystkich komentarzy: 177

Wilson

Flag Counter

Ruch Narodowy

Raczkujący faszyzm

Czy Artur Zawisza to mały hitlerek, a Rafał Ziemkiewicz goebbelsik? Hasła, które pojawiały się na Kongresie Ruchu Narodowego to są takie same hasła, które miały wszystkie ruchy faszystowskie z hitleryzmem na czele. Tak np. uważa wybitny socjolog prof. Ireneusz Krzemiński.

 

Krzemiński przyznał w programie Moniki Olejnik, że ”był zszokowany, gdy dowiedział się, że w Polsce istnieje Obóz Narodowo-Radykalny”: - Byłem przekonany, że doświadczenie Polski z II wojny światowej i czasów powojennych immunizuje Polaków na jakiekolwiek nacjonalistyczne ideologie, które łamią zdobycz współczesnego świata - prawa obywatelskie i prawa człowieka, że ONR „walczy z demokratycznym państwem”.

 

Ten raczkujący faszyzm nie przyjmuje do wiadomości, że dla Polski korzystna jest „wspólnota i współpraca z innymi narodami” - natomiast zawsze szkodzi nam „kierowanie się złą dumą i złą tradycją narodową”. W Kongresie Ruchu Narodowego wzięli udział przedstawiciele wielu organizacji prawicowych, m.in. Obozu Narodowo-Radykalnego, Unii Polityki Realnej, Młodzieży Wszechpolskiej i Stowarzyszenia Marsz Niepodległości. Uczestnicy Kongresu podpisali deklarację ideową. Jest w niej mowa m.in. o obronie rodziny (małżeństwa kobiety z mężczyzną), tożsamości narodowej i wartości chrześcijaństwa. Sygnatariusze chcą, by naród polski był znów wspólnotą „dumną” i ”silną”.

 

Na razie są to bachory faszyzmu, berbecie, ale szkód już dzisiaj mogą narobić. Przede wszystkim sfajdać się na brunatno i zasmrodzić atmosferę w kraju, jakbyśmy nie dość mieli marszów z pochodniami Kaczyńskiego.

Prawica rozpisuje sobie role

 

 

Prawica koordynuje swoje działania. W warszawskich „Hybrydach” odbyła się debata „Polska prawica – razem czy osobno?” zorganizowana z inicjatywy organizacji studenckiej Młodzi dla Polski działającej na Uniwersytecie Warszawskim. W debacie uczestniczyli: poseł PiS Maks Kraczkowski, poseł Solidarnej Polski Patryk Jaki, prezes Młodzieży  Wszechpolskiej Robert Winnicki i polityk PJN Paweł Poncyljusz.

 

Podział ról na prawicy opisują słowa Winnickiego:

 

- Mam pozytywne przesłanie, abyśmy nie skończyli tak jak Francja, Niemcy, które są sprawnie umierającymi narodami, to dajcie nam być radykalnym biegunem tożsamościowym, takim taranem, który będzie szedł przeciwko lewactwu, a sami zajmijcie miejsce centroprawicy, czyli w centrum sceny politycznej.

 

Jeden front prawicy będzie obecny w parlamencie, drugi – radykalny – na ulicy. PiS jednak chciałby mieć Ruch Narodowy pod kontrolą. Poseł PiS Maks Kraczkowski opowiedział się za integracją prawicy. – Prawica powinna pójść po rozum do głowy i zastanowić się, jakie są pryncypia – przekonywał. Wśród najbardziej palących kwestii, które powinny skłaniać do współpracy, wymienił „rozpad polskiej rodziny”, „wyludnianie się Polski” i opuszczanie naszego kraju przez młodych ludzi.

 

Zdystansował się Paweł Poncyliusz z PJN: - Lepiej by było, abyśmy sobie szli każdy swoją drogą.

 

Działacze Ruchu Narodowego zapowiedzieli, że na przełomie maja i czerwca w Warszawie zorganizują kongres zjednoczeniowy. Ruch – twierdzą jego przedstawiciele – ma już władze, buduje struktury w terenie. Jego liderzy planują m.in. debaty na uniwersytetach.

 

Ruch tworzą ogólnopolskie organizacje prawicowe, m.in.: Młodzież Wszechpolska, Obóz Narodowo-Radykalny, Stowarzyszenie Marsz Niepodległości, Unia Polityki Realnej, Ruch Wolności oraz organizacje lokalne, takie jak Narodowy Szczecin, Narodowa Łódź itp. W radzie decyzyjnej, stanowiącej kierownictwo Ruchu znaleźli się – oprócz prezesa Młodzieży Wszechpolskiej Winnickiego i lidera ONR Przemysława Holochera – także Krzysztof Bosak, prezes stowarzyszenia Marsz Niepodległości Witold Tumanowicz i Artur Zawisza.

 

Cel w kraju mają ukierunkowany: - Ruch Narodowy chce być radykalnym biegunem tożsamościowym, takim taranem, który będzie szedł przeciwko lewactwu – to słowa Wiinieckiego.

 

Niewielkie wprawki już miały miejsce: na wykładzie Magdaleny Środy, Adama Michnika. Nie dopuścili do spotkania Roberta Biedronia na Uniwersytecie Gdańskim i we Wrocławiu przeglądu filmów o rodzeniu się ruchów endeckich.

 

Inwigilować faszystów i narodowców!

 

Tomasz Sekielski w TOK FM uznał, iż inwigilacja Młodzieży Wszechpolskiej (na którą się skarżyli) pachnie powtórką z IV RP.

 

Czy istotnie można czynić takie porównania?

 

IV RP  - kojarzy się dość konkretnie: zarówno z politykami (Kaczyński i Ziobro) i metodami (ściganie, zamordyzm mediów, nieumiejętność rozwiązywania konfliktów społecznych). A czym byłoby ewentualne inwigilowanie MW?

 

Od czego są służby specjalne? Czy nie od tego, aby zadbać profilaktycznie, by nie doszło do sytuacji, gdy już będzie za późno, a media będą grzmiały: można było się spodziewać?

 

MW i ONR, które przekształciły się w Ruch Narodowy, nie ukrywają, że chcą przewrócić system parlamentarny, demokratyczny. Marzy im się jakaś postać reżimu – i to faszystowskiego. Czy służby mają dać im spokój? Wolne żarty. Nie tylko pały im się należą za quasi-marsz niepodległości, ale Wielki Brat, który idiotów będzie pilnował, miał na smyczy.

 

Polska do nich nie należy. Polacy takich idiotów tolerują – do czasu. Łagodnie na ten temat pisze Wojciech Maziarski, ale z podobną konkluzją.

 

„Towarzystwo to trzeba mieć pod obserwacją, by móc interweniować, zanim dojdzie do tragedii.

Jest to oczywiście zadanie dla wyspecjalizowanych służb, nie dla publicystów i komentatorów. Ja mogę zrobić tylko jedno: gdy znowu usłyszę skargi wszechpolaków, że są inwigilowani, odpowiem: „I bardzo dobrze!”.