Statystyki

  • Wszystkich wizyt: 84389
  • Dzisiaj wizyt: 1
  • Wszystkich komentarzy: 178

Wilson

Flag Counter

o. Tadeusz Rydzyk

Krętactwo hierarchów Kościoła, aby pasożytować na wiernych

zdjecie

W organie o. Rydzyka „Naszym Dzienniku” za nic mają ofiary księży pedofilów. One ojca dyrektora nie obchodzą. Jedynym zajęciem jest obrona tego, co za friko dostali od państwa – praktycznie okradając – i co uzyskują od owieczek wystawiając tacę po jałmużnę.

Pedofile wśród kleru wyrządzają dzieciom zło, dokonując gwałtów, bo „lgną”. Kolejny biskup – Ignacy Dec – wpisuje się w obronę: „to, czego obecnie doświadczamy, to część jakiejś międzynarodowej akcji prowadzonej także w krajach Unii Europejskiej. Nietrudno zauważyć, że w ostatnich latach bardzo osłabiono pozycję i działalność Kościoła w Europie Zachodniej. Teraz przyszła kolej na katolicką Polskę”.

Deca „niepokojem napawa drapieżne nagłaśnianie w mediach niesprawdzonych przypadków pedofilii wśród osób duchownych”. Hierarcha nie przyjmuje do wiadomości, że to media wymuszają, iż księża zostają zawieszeni w posługach pasterskich i kontaktach z dziećmi, jak to się stało w diecezji łódzkiej z ks. Ireneuszem Bochyński – wszystko wskazuje, że jest pedofilem – i drugim ks. Dariuszem Mordaką, przeciwko któremu w kościele toczy się śledztwo, a powinna to robić prokuratura. To wymusiły media, aby tacy pseudo-kapłani nie czynili zła. Ich miejsce jest w kiciu.

Bp Dec też musi mieć nieczyste sumienie, gdyż z zapałem broni abp. Józefa Michalika, który za zło wyrządzane przez Kościół wini wszystkich wokół, a ostatnio „ideologię” gender. Hierarcha nie rozumie współczesnego świata, a przy tym usprawiedliwia i chroni pedofilów w sutannach.

Oblicze Kościoła jest coraz bardziej antyludzkie, dbające tylko o przywileje swoich funkcjonariuszy, którzy na nic nie zasłużyli, nie skalali się mozołem pracy i walką o codzienną egzystencję. Tacy biskupi, jak Dec, Michalik, Hoser są zaprzeczeniem ewangelicznej pomocy najbiedniejszych. Pozorują tylko reprezentację Boga. Bóg – jeżeli istnieje, a nikt go fizycznie nie doświadczył – da sobie radę. Na tej metafizycznej niewiadomej pasożytują hierarchowie. Nikomu niepotrzebni. Grunt im pali się pod nogami, więc na pomoc wzywają biedne owieczki.

Wrogiem Kościoła jest sam Kościół, który jest siedliskiem grzechu (prawnie: przestępstwa). Bp Dec w wywiadzie dla „Naszego Dziennika” (dostępny tutaj) ani razu pedofilów klechów nie nazwał przestępcami, nie ma słów współczucia dla ofiar pedofilii, tylko stwierdza, że „ofiarami stają się Bogu ducha winni księża, katecheci”.

Od takiego Kościoła będą nawet odchodzić ci wierni, którzy są słabi intelektualnie, którym wszystko można wmówić. I tego boi się Dec i jego koledzy z Episkopatu. Nie będą mieli na kim pasożytować w imieniu Boga.

Węże Rydzyka i filutki abp Hoser oraz Michalik

Abp Henryk Hoser modlił się za dziennikarzy, a następnie zdefiniował pojęcie prawdy w mediach:

Media są najlepszym przykładem, że w epoce skrajnego subiektywizmu odrzuca się pojęcie prawdy. W konsekwencji wielu dziennikarzy przeżywa konflikt sumienia w związku z tym, co im każą robić

- to to sobie wymyślił dziarski metropolita warszawsko-praski i dodał:

Nie będzie przesadą przyrównanie pewnych deformacji świata mediów do biblijnych węży o palącym jadzie.

 

Chodzi mi o ten dodatek z biblijnymi wężami. A gdzie one tak syczą na niepolskiego Donalda Tuska, wybranego przez większość Polaków?

 

Mam! Mam! W mediach o. Tadeusza Rydzyka, który gdy tylko się odezwie wydaje syk. I jest to syk węża na wszystko, co polskie. Tak to Rydzyk deformuje prawdę.

 

Wychodzi mi z tego, że abp Hoser to taki filutek, który ojca dyrektora nazwał syczącym wężem. Chyba dobrze zrozumiałem Hosera, co?

 

Z kolei inny arcybiskup Józef Michalik rzekł:

Właściwie używane media służą rozwojowi człowieka.

 

Też się zgadzam z Michalikiem. Media Rydzyka nie służą rozwojowi człowieka, lecz płazów, wężów. Nie uczą mowy polskiej, tylko syku, który wydaje redemptorysta.

 

Filutki – ci nasi hierarchowie. Oj, filutki.

Rydzyk pogniewał się na Kaczyńskiego

Jarosław Kaczyński podpadł o. Tadeuszowi Rydzykowi, bo na łamach „Naszego Dziennika” wcale nie piszą z entuzjazmem o sondażach, a nawet wręcz przeciwnie: „PiS wita się z gąską?”

 

Zbyt entuzjastyczne komentowanie ostatnich sondaży, wskazujących nieznaczną przewagę PiS nad Platformą, może okazać się niebezpieczną pułapką, przez którą partia utknie na dobre w opozycji”.

 

Czemuż tak, ach, czemuż piszą w minorowych nastrojach w „Naszym Dzienniku”?

 

A to dlatego, że Kaczyński postawił na TV Republika, a nie na TV Trwam. Prawicowa wojna medialna nie ma zapachu kadzidła, a rynsztoku.

Rydzyk wali kropidłem w Sakiewicza

Tomasz Sakiewicz podpadł Rydzykowi na amen w pacierzowi. Ojciec dyrektor nie popuści, jest mściwy, jak na katolika przystało. Lubi walić kropidłem po łbie, bo szkoda mu wody.

 

A idzie o stary spór (z 2006 roku) między „Naszym Dziennikiem” i „Gazetą Polską”, który niby się toczy o współpracę z bezpieką abp Wielgusa, a tak naprawdę o rynek gazet codziennych i kto będzie rządził w PiS. Rydzyk z Kaczyńskim, czy Sakiewicz z Macierewiczem.

 

Sakiewicz jest zmuszany, aby klęknąć przed jego wysokością „papieżem” Rydzykiem. W najnowszym wywiadzie w „Naszym Dzienniku” właściciel organu mówi, że w „Gazecie Polskiej” nie ma miłości do Kościoła, a to w języku rydzykowym jest niemal klątwą.

 

Oskarżany jest Sakiewicz o handel świętościami Kościoła, podobno Sakiewicz robił szacher-macher z medalikami św. Benedykta.

 

Rydzyk tak mówi: „Tak, trzeba podać dłoń, ale najpierw trzeba odwołać pewne rzeczy”. A to znaczy: dam mu rękę do pocałowania, ale najpierw niech Sakiewicz pod stołem odszczeka.

 

Polscy wyłudzacze szmalu od biednych ludzi, katolików i patriotów chcą, jak najwięcej zagarnąć dla siebie. Więc tłuką się, jak złodzieje przed otwartym sejfem: który ma więcej zagarnąć dla siebie.

Biskupi i o. Rydzyk: stosowanie gangsterskich metod wymuszania

 

Biskupi wystosowali oświadczenie w sprawie TV Trwam, popierają fundację o. Rydzyka starającą się o miejsce na multipleksie cyfrowym.

 

Z jednej strony ciało konstytucyjne KRRiT, z drugiej feudalne ciało nacisków bez legitymacji wierzących Episkopat. Z jednej strony Polska, z drugiej Watykan. Z jednej strony prawo, bo takim jest ogłoszenie konkursu na miejsce na multipleksie, z drugiej strony bezprawny lobbing.

 

Czekam aż jakaś instytucja monitorująca działania tego typu instytucji, jak KRRiT, np. CBA, ABW, CBŚ doniesie do prokuratury bezprawne działania wobec ciała konstytucyjnego używając przy tym metod gangsterskich, bo czymś podobnym sa tłumu wiernych, które łażą „w obronie TV Trwam”.

 

Te marsze to wymuszenie haraczu na rzecz mnicha, który z ledwością (analfabetyzm retoryczny) posługuje się językiem polskim.

 

Na oświadczenie biskupów zareagował członek KRRiT Krzysztof Luft:

 

- Jej celem jest wymuszenie na organie państwowym, jakim jest KRRiT, rozstrzygnięcia trwającego konkursu na rzecz jednego z jego uczestników. Jestem zdziwiony, ale też jest mi bardzo przykro, że do tej kampanii nacisków dołączył także polski Episkopat. To naprawdę zasmucając.

 

Wymuszenie haraczu jest karalne.

 

Rydzyk niszczy konkurencję, bo wcześniej wycofał się z ubiegania miejsca na multipleksie Point Group., wydawca „Wprost” i „Do Rzeczy”.

 

Konkurencja nie chciała mieć pikiet pod swoimi domami, nie chciała mieć gróźb pobicia, a nawet pozbawienia życia, wyzwisk. Zresztą o. Rydzyk nie darował im, nazywając antypolakami i tym podobnymi określeniami „chrześcijańskimi”.

 

Kościół kieruje się metodami gangsterskimi, wymuszaniem od państwa polskiego haraczów o wartości milionów zł. Za to idzie się do paki, za kraty.

 

Sobaczenie Rydzyka

Sobaczenie o. Rydzyka w sprawie multipleksu cyfrowego dla TV Trwam znamy wszyscy. Sobaczy na polityków, sobaczy w marszach w „obronie…” Sobaczy, gdy władze polskie zobaczy, bo te nie chcą mu dać na cieki geotermalne, sobaczy przede wszystkim, bo Kaczyński nie jest premierem i ciepłą rączką nie daje mu z budżetu na biznesowe przekręty.

 

Czy dostanie Rydzyk koncesję? Może tak, właściciel „Wprost”, który miał startować o miejsce na multipleksie dla kanału religijnego, z tego sobaczenia Rydzyka dał nogę, chce mieć nogawki całe.

 

Rydzyk jednak na sobaczeniu w sprawie TV Trwam nie skończy, gdy nawet wreszcie dostanie dla tej telewizji, której nikt nie chce oglądać. Redemptorysta ma wyznaczony następny cel, o tym mówi w wywiadzie dla własnego organu „Nasz Dziennik”:

 

” - Zwróćmy też uwagę, że te pięć osób z Krajowej Rady tym razem z góry zdecydowało, jakie programy wpuszczą na multipleks, i że nie ma wśród nich programu dla młodzieży, o który Fundacja Lux Veritatis zamierzała się ubiegać w drugim wniosku. Jest za to przewidziany program dla dzieci. Kto będzie przygotowywał te audycje? Jakie filmy będzie emitował? Kształtowanie dziecka to materia bardzo delikatna. Za pomocą środków przekazu można zbudować człowieka, ale można go także zrujnować”.

 

O. Rydzyk w drugim rzucie będzie „rujnował dzieci”. Staruszków i moherów zrujnował, a tak chciałby dzieci, wszak kler ma skłonność do dzieci. Tak o tym nieoględnie mówi:

 

„Nie wykluczam, że będzie trzeba ponownie wybrać się na ogólnopolski marsz do Warszawy w obronie Trwam i wolności mediów. Bądźmy gotowi w każdej chwili. Musimy się zmobilizować”.

Rydzyk: jakiej płci jest kler?

 

Jego Światłość o. biznesmen Tadeusz Rydzyk urządza w swojej Wyższej Uczelni sympozjum „Rewolucja genderowa”.

 

Zaprasza wszystkich! A to zaproszenie jest zamieszczone na portalu „Naszego Dziennika” (link tutaj).

 

Biznesmen w sutannie i – okazuje się – także znawca płci w sutannie (jak on to robi) zapewnia wykłady wybitnych specjalistów z kraju i świata, wśród nich innego znawcę płci w sutannie, wybitnego eksperta abp Henryka Hosera.

 

Qurczę, jak oni to robią? „Tego” nie robią, a na „tym” się znają. Motto światłych ludzi, którzy się spotkają i będą pieprzyć o „tym”: „Transseksualizm i ideologia gender będą groźniejsze w skutkach niż komunizm” – bo  tak ponoć orzekli jacyś eksperci, których nikt nie zna.

 

Biznesmen musi mieć jakieś wtyczki u komunistów, iż wie, że gender będzie groźniejsze niż komunizm. Kiedy ta rewolucja wreszcie będzie? Czy Pałac Smolny, który zostanie przez genderowców zaatakowany to nie przypadkiem Radio Maryja? A czy Rydzyk to nie Lenin, który też miał kłopoty z seksualnością, wykopyrtnął na tamten świat w powodu syfilisu?

 

Czy przypadkiem Anna Sobecka to nie wypisz-wymaluj Nadieżda Krupska?

 

Najważniejsze pytania dla mnie wiążą się z celibatem. Mianowicie nieużywane narządy płciowe – zanikają. Dlaczego Rydzyk nie wypełnił woli boskiej i nie używał fallusa, gdyż stworzył go Pan do używania i rozmnażania się? I najważniejsze pytanie: jakiej płci może być Rydzyk? Nie używa narządu, bo może go nie mieć.

 

Czy na te pytania ktoś odpowie na sympozjum? Wszak to mają być wybitni eksperci z Polski i ze świata. Aha! Sympozjum: 21 marca.

 

O. Rydzyk chce być święty za życia, a nawet więcej

O. Rydzyk przebija dotychczasowe postacie Kościoła. Wszyscy święci  i najświatlejsi papieże razem wzięci nie umywają się do ojca dyrektora.

 

To małe pikusie.

 

Rydzyk po prostu jest wielki, jak zakręci swym ogonem Mefistofelesa, wszyscy leżą przed nim płazem. I kwękają, i beczą.

 

W „Naszym Dzienniku” opowiada proroctwo kapłana (doktora teologii) ze Szwajcarii, który w temacie „Rydzyk” do Rydzyka powiedział: „Oni cię zabiją, oni ci tego nie darują!”

 

Męczennik za życia. Ba, coś więcej, Chrystus, Mesjasz. Co ja piszę, Rydzyk to więcej niż Syn Boży. Aż boję się pomyśleć.

 

A wszystko to mówi Rydzyk, aby baranki swoje, owieczki depczące za nim – mobilizować, mobilizować. Trzeba wywalczyć cyfrowy multipleks dla TV Trwam.

 

Pointą tego zabicia o. Rydzyka jest jego prozaiczne stwierdzenie: „Pytajmy więc, dlaczego w Polsce mamy mieć tylko osiem kanałów i tylko takie stacje, jakie namaści KRRiT?”

 

Gdy to czytacie, klękajcie przy rzeczowniku własnym – Rydzyk. Sante Subito! Za życia.

 

Rydzyk na wokandę, za fraki i przed sąd!

 

Roman Giertych zdecydował, że pociągnie na wokandę sądową o. Tadeusza Rydzyka. I bardzo dobrze. Za fraki, czyli za sutannę i odpowiadać przed prawem za kłamstwa. Nie tylko powinno być za kłamstwa o Giertychu, ale te wszystkie, którymi redemptorysta szkaluje kraj.

 

A jest tego – o, ho, ho. Zebrałoby się tyle, ile stron w Biblii.

 

Dla przypomnienia – dlaczego Giertych pozywa Rydzyka. „Giertych zmienił światopogląd” – tak powiedział w Radio Maryja redemptorysta. A Giertych uzasadnia dla „Polska The Times”: „O. Rydzyk publicznie zanegował wyznawaną przeze mnie wiarę. Sformułowanie „zmiana światopoglądu” w tym kontekście jest publicznym stwierdzeniem, że dana osoba nie mieści się w pojęciu tradycyjnego katolika.

Nie mogę zaakceptować sytuacji, w której Radio Maryja, a właściwie ojciec Rydzyk, próbuje wykreować taką oto rzeczywistość, że katolikiem można być albo popierając PiS i Radio Maryja, albo milcząc. Jestem osobą publiczną, która nie milczy, nie popiera PiS, nie popiera też tego, co robi ojciec Rydzyk w zakresie angażowania się w politykę.


Kościół prześladowany? Komuś pomyliły się epoki

Ks. Kazimierz Sowa dla „Polska The Times” mówi wprost: – Jeżeli Kościół w Polsce jest prześladowany, to żyje w kraju, którego nie ma.

 

Szef kanału Religia TV – należącego do koncernu ITI – nawiązując do konkursu na nadawanie cyfrowe na multipleksie MUX-1, o którym o. Rydzyk powiedział, że jest ustawiony, orzekł: – Z całym szacunkiem, ale wydaje mi się, że ten swoisty obłęd sięga zenitu.

 

Ojciec dyrektor ma obłęd? Ależ nie. Obłędu dostają jego owieczki, iż wierzą w kłamstwa i manipulacje Rydzyka.

 

- Mamy do czynienia z sytuacją dziwnego chocholego tańca, w której tak naprawdę próbuje się wmówić opinii publicznej, że ten konkurs jest kolejną formą walki z mediami o. Rydzyka – dodał ks. Sowa.

 

Rydzyk – chochoł. Tak jest! Zwłaszcza, gdy prowadzi swoje procesje „w obronie TV Trwam”. Chochoł Rydzyk prowadzi obłędne owieczki na rzeź.