Statystyki

  • Wszystkich wizyt: 83853
  • Dzisiaj wizyt: 5
  • Wszystkich komentarzy: 177

Wilson

Flag Counter

Janusz Palikot

Adamek, damski bokser

Tomasz Adamek polityczny boks w barwach Solidarnej Polski zaczął fatalnie. Zanim jeszcze wyszedł na ring, potknął się na ręczniku.

Bywa – gdy bokser ma zamknięte oczy. W tym wypadku Adamek miał zamknięty umysł. Zatkany wiarą katolicką.

Nie wróży to jego karierze dobrze. W kiepskim zespole wystartował i z zatkanym umysłem. O Annie Grodzkiej Adamek był się wyrazić:

„Nikt mi nie wmówi, że tzw. Anna Grodzka to kobieta, Bóg zadecydował, że to mężczyzna, i nikt tego nie zmieni”.

Jako bokser z miejsca zasłużył na określenie: damski bokser.

To nieczysta walka.

To cios poniżej pasa (nomen omen). Zawodnik jest karany odjęciem punktu. A jak się powtórzy, może Adamka czekać dyskwalifikacja.

Tę nieczystą grę musiał zauważyć Janusz Palikot, bo Grodzka to posłanka Twojego Ruchu. Palikot damskiemu bokserowi Adamkowi zaproponował honorowe wyjście:

„Mam nadzieję, że nasza kandydatka z Podkarpacia wielokrotna mistrzyni świata w karate Marta Niewczas wezwie Adamka na ring i jak zostanie poobijany przez kobietę to być może coś się przestawi w tej biednej główce”.

Może to być jednak daremne. Przewody myślenia Adamka są zaczopowane jego fundamentalnym katolicyzmem. W tej kwestii Adamek jest skazany na dechy. Tak ma ten damski bokser. Dechy.

Ruch Palikota zmienia się

Janusz Palikot szykuje zmiany (wielkie?) w swoim Ruchu, bo partia robi bokami. Ludzie odchodzą i obsuwa w sondażach.

Partia opracowuje nowy statut i program, pojawią się także nowe nazwiska

– zapowiedział w „Faktach po Faktach” TVN24.

 

Może dojść także do zmiany nazwy partii. Czyżby Palikot chciał pozbyć się odium swojego nazwiska? To jednak mało. Więcej pozytywnej energii, bo walenie na oślep w przeciwników partii nie przynosi sympatii.

 

Przede wszystkim więcej lewicy – i to nie markowanej, lecz skutecznie zanurzonej w ideach. Wszak Palikot to wykształcony człowiek, wie, co w lewicowej trawie piszczy.

 

Także winna ulec rozszerzeniu formuła dotarcia do elektoratu. Pomysł z Europą+ nie wypalił, nadal się jednak tego trzyma:

Będę namawiał dzisiejszych partnerów z Europy Plus do zintegrowania się w nową partię, do dołączenia do Ruchu Palikota i przekształcenia tego w nową partię.

 

Pozytywy, pozytywy – bo zawsze taka była lewica. Mniej roszczeń, więcej wkładu własnego. Z tego można upiec lewicowy chleb.

Kler – święte krowy

 

Kler na pewno knoci Polskę swoją antymoralnością i szerzeniem antywartości. Część Polaków chce, aby tak zepsuta instytucja działała w kraju – trudno.

 

Nie może być, aby duchowni byli świętymi krowami, które do tego szarpią szmal z kasy państwa. Mają tyle do powiedzenia, co na ambonie, jedne: – Muuu…

 

Nasze mućki, krasule, mogą się skrapiać kropidłem, lecz muszą być objęte prawem, jak wszyscy inni. Tego domaga się nie tylko Ruch Palikota. A metaforę – kilkakrotnie już przeze mnie użytą – wziąłem za Januszem Palikotem, który o świętych krowach opowiadał w TOK FM.

 

O innych ważnych rzeczach mówił Palikot. Ot, choćby - proponuje ponad 80 zmian w kodeksie pracy. Część z nich uderza w związki zawodowe. Jak podkreślał, celem jest ograniczenie kadencji do dwóch, czyli łącznie 10 lat. Co więcej, etat typowo związkowy ma być w co najmniej w połowie pracowniczy.

 

RP opowiada się też za likwidacją umów śmieciowych. – To zmiany, które nie są nacechowane ideologicznie, a patrzymy na to pragmatycznie – powiedział były polityk PO i zapowiedział, że do dwóch tygodni projekt zostanie przedłożony do parlamentu. – Liczę na dużą dyskusję, by zmienić prawo, by dawało poczucie bezpieczeństwa pracownikom.

 

To są ważne kwestie, nad którymi należy debatować. A nie zajmować się krasulami, które nie dają żadnego mleka.

Kukiz, Kaczyński, Palikot i sondaż

 

 

 

Niedawny sojusznik Pawła Kukiza, Jarosław Kaczyński, popędził mu bobu. Podczas spotkania w Gryfinie ostrzegał przed Oburzonymi i ich inicjatywą na rzecz Jednomandatowych Okręgów Wyborczych jako „ruchami, które mają zawrócić ludziom w głowach”.

 

Kukiz przeszkadza Kaczyńskiemu, kto nie z nim, jest przeciw. Prezes PiS chce, aby przed nim klęczeć na kolanach. Piosenkarz śpiewa cienko w przeciwieństwie do Kaczyńskiego, który nawet „Mazurek Dąbrowskiego” fałszuje.

 

 

Ruch Palikota ma przedstawić ciekawe pomysły. Nareszcie! Bo partia Janusza dołuje w sondażach.

 

RP zapowiedział pięć nowych projektów ustaw: o głosowaniu przez internet, przyznaniu prawa głosu 16- i 17-latkom, sfinansowaniu jednego ciepłego posiłku dziennie w każdej szkole, zastąpieniu lekcji religii edukacją seksualną oraz utworzeniu klubów, w których będzie można legalnie uprawiać i palić marihuanę. Partia chce wnieść ustawy do Sejmu w trybie inicjatywy obywatelskiej, co wymaga zebrania 100 tys. podpisów pod każdym projektem.

 

Pod wszystkimi, oprócz pierwszego projektu, podpisuje się obiema rękami.

Kolejny niedobry sondaż dla PO. Gdyby wybory odbyły się w pierwszej połowie maja, wygrałoby je PiS; zamiar głosowania na tę partię wyraziło 28 proc. osób deklarujących udział w wyborach. Na drugim miejscu znalazła się PO z 25 proc. głosów. Do Sejmu weszłyby jeszcze SLD (12 proc.) oraz Ruch Palikota (8 proc.), wynika z najnowszego sondażu TNS Polska.

 

Donaldzie Tusku, weź się do roboty. Rekonstruuj rząd, debatuj ze społeczeństwem. A odzyskasz zaufanie wyborców.

Macierewicz z Pacanowa

 

Antkowi Macierewiczowi przybywa paranoi. Zawiadomił prokuraturę o osobach, które mogły przeżyć katastrofę smoleńska. Podaje ponoć źródła.

 

Jak zwykle u Macierewicza jest to domniemanie winy, a obciąża tym prokuratorów, którzy wg niego nie dopełnili obowiązków.

 

Doniósł prokuratorom na nich samych. Tych źródeł jest więcej niż trzy, jak pierwotnie obstawał.

 

Ciekawe, czy ma na myśli źródło Janusza Palikota, który swego czasu mówił o Przemysławie Gosiewskim, który był widziany we Włoszczowej, gdzie miał jako peronowy odprawiać pociąg (pewnie do Pacanowa, skąd pochodzić musi matołectwo Macierewicza).

 

Janusz Palikot nie tylko Macierewiczowi chce wbijać szpadlem rozum do głowy (tym razem w sprawie „marychy”). Pisze:

 

„Nie ma ważniejszych rzeczy, niż trawka? Lepiej zajęlibyście się emeryturami i bezrobociem, dewianci!”

 

Tak w skrócie postrzega Ruch Palikota spora część naszego zacnego społeczeństwa. Pora wbić im szpadlem do głowy, że owszem, marihuana poważnym problemem jest. 20% przychodów budżetu państwa pochodzi z handlu narkotykami – tymi legalnymi (alkohol i papierosy). Bez akcyzy, VAT i podatków płaconych przez producentów, dystrybutorów i sprzedawców narkotyków Rostowski miałby do załatania dziurę w wysokości dodatkowych 50 miliardów rocznie i 200 tysięcy dodatkowych bezrobotnych na utrzymaniu. Ruch Palikota ma odwagę mówić wprost – skoro nie brzydzimy się zarabiać na niszczącym życie i zdrowie tysięcy polskich rodzin alkoholu, OPODATKUJMY MARIHUANĘ! Potraktowanie konopi tak jak alkoholu przyniesie budżetowi przynajmniej 8 miliardów zł rocznie, jednocześnie pobudzając gospodarkę i pozbawiając mafie narkotykowe ich źródła utrzymania. Opór rządzących przed transferem tych pieniędzy (od początku prohibicji w 2000 r. to już blisko 100 miliardów zł) z rąk mafii w ręce Ministra Finansów można wytłumaczyć na dwa sposoby – rządzą nami przekupni hipokryci na usługach Pruszkowa i Wołomina, albo idioci. Ewentualnie jedno i drugi.

 

W Rybniku wybory uzupełniające do Senatu. Ubiegają się o mandat: z Platformy Obywatelskiej Mirosław Duży, PiS -Bolesław Piecha, PSL Grażyna Kohut, SLD Krzysztof Sajewicz. Startuje też dwóch kandydatów niezależnych - Józef Makosz i Piotr Masłowski oraz Paweł Polok z Autonomii dla Ziemi Śląskiej i Janusz Korwin-Mikke z Kongresu Nowej Prawicy.

 

Te zmagania nic nie powiedzą o nowych tendencjach wyborczych, lecz PiS przywiązuje szczególną wagę, aby wmawiać elektoratowi, że następne wybory będą dla nich zwycięskie. Kaczyński nawet orzekł, że śląskość po polskość, jak to prezes zmienia poglądy w zależności od potrzeb. Koniunkturalista.

 

Janusz Korwin-Mikke też liczy na sukcesik. Pobrechtałby trochę w Parlamencie. Lubi chrzanić od rzeczy. Po wyborczym rozstrzygnięciu komentarzy będzie bez liku.

 

Chciejstwo i proroctwa. Takie polskie matołectwo.

Resentyment Palikota

 

Januszowi Palikotowi w rozumie pieprzą się porządki. Co samo w sobie nie jest groźne, bo to jego głowa, a nie moja. Staje się groźne, gdy bezprzytomnie ogłasza publicznie, że coś przeczytał i to jest jego prawda objawiona (epifania).

 

A to jego czytelnictwo służy, aby walnąć w Donalda Tuska.

 

Na swoim blogu relacjonuje wczorajszą radę krajową PO, z której zapamiętał, że Tusk realizuje sen o modernizacji Polski, wyjątkowo kogoś premier w swojej partii nie zadusił oraz że brak było na niej Jarosława Gowina, bo siadły mu korzonki.

 

Po to przyglądał się PO, aby obwieścić treść swojej lektury: „Jak podaje portal Money.pl jeszcze w tym roku rząd rozgrabi pieniądze z OFE i podniesie podatki. Ich zdaniem – czeka nas nowelizacja budżetu, podwyżka stawki podatku VAT do 24 procent i ponowne obcięcie składek płynących do OFE.
Przez pierwsze dwa miesiące tego roku rząd wydał już z kasy państwa 21,7 miliarda złotych WIĘCEJ niż zarobił. Oznacza to, że wykorzystał już ponad 60 procent planowanego na cały rok deficytu budżetowego. Takie dane mogą mocno niepokoić, zwłaszcza jeżeli weźmiemy pod uwagę, że wraz ze spowolnieniem gospodarczym dochody budżetu również spadają [cyt. money.pl]„.

 

Podawanie danych ekonomicznych nie jest samo w sobie złe, ale powoływanie się wybiórcze na liczby i to ekonomisty nie z własnego zaplecza, mówi o partii wszystko. Dlatego Palikot ma do powiedzenia tylko, to co ma. Niestety, z każdym dniem coraz mniej. No, ale jeżeli się dobrało polityków we własnej partii, jak Rozenek i Ryfiński, a wyrzuca się Wandę Nowicką, to rezultaty działań politycznych mamy, jakie „zachwala” polityk.

 

Oto Palikot ogłasza, iż najwyższy czas ożywić skostniałą scenę polityczną. Czyżby miał na myśli swoje kości? Obniżyć wiek wyborców do 16. roku życia. Wybitnie ciekawa myśl. Czyżby ten 16-latek nauczył się wszystkiego od Palikota? Czy Palikot szuka elektoratu?

 

To nie jest rozwiązywanie problemów kraju, to jest pieprzenie w bambus Palikota. Coraz gorzej idzie Palikotowi, któremu sekundowałem, ale błędy jakie popełnia, dyskwalifikują go. Nie powtarza już bredni o obniżenie wieku inicjacji seksualnej, rakiem z niej się wycofał.

 

Przekłada się to na sondaże, bo poważne pracownie badawcze ani Ruchowi Palikota, ani Europie Plus, nie dają szans na przekroczenie progu wyborczego, chociaż Palikot ma własne sondaże.

 

Szkoda mi Palikota, we własnej partii jest sam, której szeregi są wytrzebione z twórczych ludzi. Jeżeli nie zmieni strategii, skończy tam, gdzie inni.

 

Pracowanie nad własnym intelektem nie jest ani łatwe, ani nie przyniesie efektów z ludźmi, jakich ma w tej chwil w partii. Musiałby ich wszystkich wypieprzyć z Ruchu Palikota. Palikot kompletnie zbłądził, a mógł się czegoś nauczyć od Tuska, gdy był w PO. Teraz siłą resentymentu wali w niego. Szkoda mi Janusza.

Szowinista Palikot

Okładka najnowszego „Newsweeka” nie wróży Januszowi Palikotowi niczego dobrego. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że Palikot zostanie zatłuczony.

 

Co jest w numerze? Czort wie. Portal naTemat.pl tak pisze:

 

„Newsweek dotarł do stenogramu z nasłuchu klubu Ruchu Palikota. Domyślamy się, że Palikot musi sobie na tym klubie pozwalać na dość swobodne stwierdzenia o feministkach, skoro Newsweek umieszcza ten temat na okładce najbliższego numeru.

 

Czy po tym tekście Palikot będzie miał szansę odzyskać głosy tak zwanych środowisk kobiecych? Wątpliwe. Czy bez nich jest w stanie zrobić dobry wynik w wyborach?”

 

Powyższe słowa to wyrok na Palikota, jego egzekucja, ukamienowanie. Mógł przeczekać, a nie pyszczyć dalej na Wandę Nowicką. Kobiety dorwą się do Januszka. Są zdecydowanie sprawniejsze w gnębieniu.

 

Inne pytanie jest ważniejsze. Czy Palikot przeżyje? Zdaje się, że czas zacząć pisać wspomnienia. To się narobiło. Szowinista będzie lekkim oskarżeniem.

 

Gwałt Palikota na Nowickiej

 

 

Słowa Janusza Palikota o Wandzie Nowickiej inaczej nie można nazwać niż gwałtem.

 

Palikot powiedział: - W naszych czasach nawet twardą wymianę poglądów nie uważa się za przemoc. Czytając to podświadomie, być może Wanda Nowicka chce być zgwałcona. Ale to nie ze mną, bo ja nie jestem typem człowieka, który się do takiej roboty nadaje.

 

Jest to gwałt retoryczny, symboliczny, który nawet w polityce ma takie same znamiona, jak w innych sferach. Gwałtem wypowiedział się mężczyzna o kobiecie. Lider (przełożony) o koleżance z klubu (podwładnej).

 

Palikot dopuścił się gwałtu na trzech poziomach, gwałtu trzykrotnego. Recydywę popełnił za jednym zamachem. Zaiste, swoisty to wyczyn. Przebił wszystkich, lepszy w tym okazał się nawet od Jarosława Kaczyńskiego.

 

Nie przyniesie to Palikotowi żadnych profitów medialnych, nie tędy droga, aby być na tapecie za pomocą takiego przewrotnego PR. Na naszych oczach dokonuje samozniszczenia, strzelił sobie w polityczny łeb, w czerep mało rubaszny.

 

Nowicka w TVN24 odpowiedziała: - Tej wypowiedzi nie da się skomentować w poważny sposób. Wydaje mi się, że Janusz Palikot przeżył bardzo poważne załamanie nerwowe. Powinien się jak najprędzej udać do lekarza. Bardzo się o niego martwię.

 

Dobrze mu zgwałcona życzy, powinien gwałciciel kurować swoją psychikę. Poluzowały mu się wszystkie klepki. Palikot degraduje się. To nie tylko polityczny zjazd w dół, psychiczny i moralny. Samolikwidacja.

 

Nie wierzę, aby w ten gwałtowny sposób chciał się pozbywać Nowickiej z klubu, bo już dla niej nie ma miejsca w Ruchu Palikota.

 

Palikot zgwałcił Nowicką, a następnie dokonał samoroztrzelania. Często tak postępują przestępcy, popełniają samobójstwo.

Kartka do Palikota

Przedstawiciel chrześcijańskiego narodu wysłał do Janusza Palikota kartkę świąteczną następującej treści:

Kartka świąteczna musi pochodzić z okolic toruńskich Radia Maryja, albo ulicy Nowogrodzkiej. Tej sam chów chrześcijanina, bo kwoki Rydzyka i Kaczyńskiego spod swoich skrzydeł na świat wydają takich „patriotów”.

 

Palikot u Jaruzelskiego

Janusz Palikot był w dniu rocznicy stanu wojennego w szpitalu w odwiedzinach u Wojciecha Jaruzelskiego, który po krwotoku dochodzi do zdrowia. Był tam „przeciwko dzieleniu obywateli, przeciwko podpalaniu Polski”.

 

A piroman Kaczyński w tym czasie twierdził, że ”niepodległość jest dziś na sprzedaż”. Czubek.