Statystyki

  • Wszystkich wizyt: 84046
  • Dzisiaj wizyt: 3
  • Wszystkich komentarzy: 177

Wilson

Flag Counter

Antoni Macierewicz

Wacek Macierewicza zatrudniony w MON, Opole w Kielcach jednak się nie odbędzie

PiS to najbardziej nieudolna partia w historii naszego kraju. Jej lider to facet z toboretu, który boi się wszystkich i porusza się z obstawą, która kosztuje przeszło milion zł rocznie. A jednak sięgnęli po władzę. I obawiam się, że nie oddadzą w żadnych demokratycznych precedurach, trzeba będzie Polskę wydrzeć PiS–wi z gardła.

Oto Antoni Macierewicz, który jest pacjentem, a nie politykiem, zatrudnił takich oszustów jak Wacław Berczyński, „wynalazca” bomby termobarczynej na pokładzie smoleńskiego tupolewa.

Berczyński wykończył caracale, najprawdopodobniej stoi za korupcją w sprawie zakupu 3 boeingów dla VIP-ów (przeszło 2 mld zł), uciekł z Poslki i – o tragikomedio! – pobiera ciągle z MON pensję w wysokości 13 tys. zł.

Korupcja kosztuje!

No i Jacek Kurski. Zrobił z telewizji publicznej gadzinówkę. Zniszczył wiarygodność mediów i zawodu dziennikarza.

Sprowadził na dno misję tego zawodu, w tym bagnie się pogrąży. Takie rzeczy są nieuniknione, po Kurskim zostanie bagienne bul-bul.

Zniszczył festiwal w Opolu, chciał – głupek – przenieść Opole do Kielc (Mrożek mógłby pozazdrościć), ale ten Kononowicz (IQ 72) nie ma podstawowej wyobraźni, iż taką imprezę robi się długo.

Tak długo, jak pisze się powieść.

No i mamy kolejny pisowski pierd. Kielce jako Opole zostały odwołane.

Ta władza się sypie, widać ich koniec. Ale sami z siebie nie odejdą od koryta. O! Nie! Trzeba będzie im pomóc.

Więcej >>>

PiS w szybkim tempie zbliża nas do sytuacji Grecji. Bufon Kaczyński

To jest ostatnia obietnica PiS, która może powstrzymać ich obsuwę w sondażach. Ale opotrm jest ona nieuchronna.

Obniżenie wieku emerytalnego zbliży nas szybko do sytuacji Grecji, acz następni będą musieli się z tym zmagać, w tym cofnąć tę antyreformę.

PiS zapowiada „uporanie się” już w najbliższych tygodniach.

mazurek-3

Beata Mazurek w rozmowie z Piotrem Witwickim w „Politycznym Graffiti” Polsat News:

„To nie kwestia nabrania przyspieszenia. Prace nad tym projektem [PAD dot. obniżenia wieku emerytalnego] trwały w ściśle określonym trybie. Rozpoczęły się błyskawicznie, w momencie, kiedy rząd odniósł się do projektu prezydenckiego. Natomiast my zechcemy go przeprowadzić na dwóch kolejnych posiedzeniach Sejmu. Teraz prace nad tym, co wypracowała podkomisja. Myślę, że głosowanie podczas plenarnego posiedzenia Sejmu. Jeśli będą poprawki – na następnym posiedzeniu przepracujemy te poprawki i finalnie będziemy głosować”

– Zrobię wszystko, aby ta ustawa została przegłosowana na kolejnym posiedzeniu Sejmu. Teraz mamy posiedzenie środa-piątek, potem tydzień wolnego i kolejny. W ciągu 2 tygodni – stwierdziła rzecznik klubu PiS. Projekt w listopadzie zostanie ostatecznie przegłosowany.

kaczynski

Jakim bufonem jest Jarosław Kaczyński świadczy jego autobiografia „Porozumienie przeciw monowładzy”.

Fragmenty jej dostępne tutaj >>>

Waszczykowski jako hydra jest gotowy z Macierewiczem sporokować hybrydę. Pisowskie szweje

obecność

Wychodzi na to, że Witold Waszczykowski to mój ulubiony dureń, a jak wiadomo ulubionych durniów się nie wybiera.

Lekcje dyplomacji musiał pobierać w jakiejś drewutni, bo takie brednie jak on opowiada, snuje się po otrzymaniu kołkiem w głowę. Pytany o ocenę działań Rosji zapowiadanych przez Władimira Putina, będących odpowiedzią na budowę bazy w ramach amerykańskiego systemu antyrakietowego w Redzikowie, powiedział:

– System ma bronić Europy przed atakiem rakietowym z Bliskiego Wschodu. Wojskowa obecność Amerykanów i wielonarodowych oddziałów NATO jest jednak odpowiedzią na właśnie agresywne zachowanie i straszenie nas przez władze rosyjskie.

Jednym tchem postraszył ISIS, Iran i Rosjan. Postraszył pięścią amerykańską.

Pisowcy lubią takie zbitki, które są w istocie wymachiwaniem szabelką. Ale w galotach mają pełno, a nogi skierowane w stronę Zaleszczyk.

Waszczykowski jest nieprzytomny z retorycznej bohaterszczyzny. Jeżeli doda się do tego innego z tego samego sortu pacjentów, Antoniego Macierewicza, to może łatwo dojść do jakiejś prowokacji, na którą dadzą się nabrać.

Jak z katastrofą smoleńską – obudziłem się 10 kwietnia 2010 roku i nie byłem zdziwiony, że do niej doszło. Katastrofa wisiała w powietrzu. Fajtłapy tak mają, dostają wzwodu bohaterszczyzny.

I tak jest z tymi dwoma patałachami, Waszczykowskim i Macierewiczem. Sprowokują incydent, nie potrafią wybrnąć, negocjować z rozumem i będziemy mieli jakąś hybrydę u granic.

A tych dwóch to część pisowskiej hydry. Szweje.

Młot Macierewicz dostał młotem, a co z młotkowymi Kaczyńskimi?

Antoni Macierewicz powszechnie znany, jako młot na czarownice związane z SB (Malleus Maleficarum de SB), dostał malleusem (młotem) w łeb i zaczął swoje majaki medialne.

Młotem przyfasolił mu najbardziej wartościowy młot profesorski Chris Cieszewski, który to wsławił się indiańskim okrzykiem (University of Georgia) „fiu bździu” i workiem słomy na polu Bodina pod Smoleńskiem, który ten młot uznał za powaloną brzozę 5 dni przed katastrofą.

Młot Macierewicz biografię młócki Malleus Maleficarum de SB ma bogatą i jest prekursorem w tym dziele . Zaczął w 1992 r., przekazując Sejmowi „listę agentów”, czyli rejestry SB z nazwiskami posłów i senatorów, z prezydentem Lechem Wałęsą na czele. Większość okazała się niewinna.

Przypomina te biografię Macierewicza Wojciech Czuchnowski w „Wyborczej”. Za czasów IV RP Młot likwidował WSI, co zakończyło się publikacją raportu. Najdroższą publikacją w historii świata, bo raport z danymi współpracowników WSI, którzy odwołali się do sądów kosztuje budżet państwa do tej pory 1,3 mln zł. A kolejne procesy trwają. Będzie jeszcze drożej.

Młot Macierewicz ma jeszcze pomniejsze „sukcesy” swego młociarstwa: drukował „listę 500″ oraz „listę Nizieńskiego”.

Czort z tym młotem walniętym przez profesorskiego młota, ale co z młotkowymi. Nieżyjącym młotkiem Lechem Kaczyńskim, który de facto odpowiada, iż raport o rozwiązaniu WSI ujrzał światło dzienne. Trudno dobrać się do „poległego” prezydenta na tamtym świecie. W „nagrodę” można byłoby wywalić go z Wawelu.

Żyje za to młotek prezes PiS Jarosław Kaczyński, który wszak tego młota Macierewicza ciągle podpuszcza do czynów młociarskich, prezes nawet zrobił go wiceprezesem. Młotek nieustannie młotkuje politykę polską.

Czyżbyśmy się godzili na Młotów i Młotki, aby wszystko nam schrzanili? Dewastują nam Polską – młociarstwo made in PiS.

IPN – prawicowy rynsztok. Będą sprawdzać Laska i Millera

Tomasz Sekielski wykrył, że Chris Cieszewski był TW Nil, odezwały się prawicowe nożyce. Niejaki Cezary Gmyz z tygodnika ”Do Rzeczy” podejmie się sprawdzenia papierów w IPN Macieja Laska i Jerzego Millera.

Spokojna głowa, gmyznięty Gmyzie.

Dawno zrobił to Antoni Macierewicz.

Taka jest warta prawicowa publicystyka. Zemsta i pomówienia. IPN – prawicowy rynsztok.

Kaczyński boi się Macierewicza. Nareszcie!

 

Kaziu Marcinkiewicz przewiduje, iż w PiS pozycja Jarosława Kaczyńskiego jest poważnie zagrożona. Napiera Antoni Macierewicz, który absurdalną bronią smoleńską spycha prezesa do politycznego rogu. Jak Macierewicz każe, tak Kaczyński duje w smoleński róg. Stał się zakładnikiem tych absurdów.

 

Marcinkiewicz w „Przesłuchaniu” RMF FM ocenił, że Jarosław Kaczyński boi się coraz większej siły, jaką Macierewicz zyskuje w partii.

 

– Macierewicz buduje swoją wielkość, niezależność – rzecze Kaziu M. Czy poseł, który w ostatnich miesiącach słynie głównie z ogłaszania nowych teorii spiskowych na temat katastrofy smoleńskiej, ma szansę realnie zagrozić Jarosławowi Kaczyńskiemu? Zdaniem Marcinkiewicza tak, ponieważ już raz pokazał, że „potrafi wykończyć swojego lidera”.

 

Czekamy. Macierewicz przystąp wreszcie do mordu politycznego. Smoleńsk to poręczna garota. – Kaczyński zaczyna się bać. I słusznie – tak Marcinkiewicz widzi strach w oczach prezesa PiS.

Macierewicz z Pacanowa

 

Antkowi Macierewiczowi przybywa paranoi. Zawiadomił prokuraturę o osobach, które mogły przeżyć katastrofę smoleńska. Podaje ponoć źródła.

 

Jak zwykle u Macierewicza jest to domniemanie winy, a obciąża tym prokuratorów, którzy wg niego nie dopełnili obowiązków.

 

Doniósł prokuratorom na nich samych. Tych źródeł jest więcej niż trzy, jak pierwotnie obstawał.

 

Ciekawe, czy ma na myśli źródło Janusza Palikota, który swego czasu mówił o Przemysławie Gosiewskim, który był widziany we Włoszczowej, gdzie miał jako peronowy odprawiać pociąg (pewnie do Pacanowa, skąd pochodzić musi matołectwo Macierewicza).

 

Janusz Palikot nie tylko Macierewiczowi chce wbijać szpadlem rozum do głowy (tym razem w sprawie „marychy”). Pisze:

 

„Nie ma ważniejszych rzeczy, niż trawka? Lepiej zajęlibyście się emeryturami i bezrobociem, dewianci!”

 

Tak w skrócie postrzega Ruch Palikota spora część naszego zacnego społeczeństwa. Pora wbić im szpadlem do głowy, że owszem, marihuana poważnym problemem jest. 20% przychodów budżetu państwa pochodzi z handlu narkotykami – tymi legalnymi (alkohol i papierosy). Bez akcyzy, VAT i podatków płaconych przez producentów, dystrybutorów i sprzedawców narkotyków Rostowski miałby do załatania dziurę w wysokości dodatkowych 50 miliardów rocznie i 200 tysięcy dodatkowych bezrobotnych na utrzymaniu. Ruch Palikota ma odwagę mówić wprost – skoro nie brzydzimy się zarabiać na niszczącym życie i zdrowie tysięcy polskich rodzin alkoholu, OPODATKUJMY MARIHUANĘ! Potraktowanie konopi tak jak alkoholu przyniesie budżetowi przynajmniej 8 miliardów zł rocznie, jednocześnie pobudzając gospodarkę i pozbawiając mafie narkotykowe ich źródła utrzymania. Opór rządzących przed transferem tych pieniędzy (od początku prohibicji w 2000 r. to już blisko 100 miliardów zł) z rąk mafii w ręce Ministra Finansów można wytłumaczyć na dwa sposoby – rządzą nami przekupni hipokryci na usługach Pruszkowa i Wołomina, albo idioci. Ewentualnie jedno i drugi.

 

W Rybniku wybory uzupełniające do Senatu. Ubiegają się o mandat: z Platformy Obywatelskiej Mirosław Duży, PiS -Bolesław Piecha, PSL Grażyna Kohut, SLD Krzysztof Sajewicz. Startuje też dwóch kandydatów niezależnych - Józef Makosz i Piotr Masłowski oraz Paweł Polok z Autonomii dla Ziemi Śląskiej i Janusz Korwin-Mikke z Kongresu Nowej Prawicy.

 

Te zmagania nic nie powiedzą o nowych tendencjach wyborczych, lecz PiS przywiązuje szczególną wagę, aby wmawiać elektoratowi, że następne wybory będą dla nich zwycięskie. Kaczyński nawet orzekł, że śląskość po polskość, jak to prezes zmienia poglądy w zależności od potrzeb. Koniunkturalista.

 

Janusz Korwin-Mikke też liczy na sukcesik. Pobrechtałby trochę w Parlamencie. Lubi chrzanić od rzeczy. Po wyborczym rozstrzygnięciu komentarzy będzie bez liku.

 

Chciejstwo i proroctwa. Takie polskie matołectwo.

Girzyński do raportu! – prezes Kaczyński wzywa

 

Nabrechtał sobie Zbigniew Girzyński wypowiedzią dla „Rzeczpospolitej”, jej treść musi „patriotów” szokować.

 

Girzyńskiego pytano: ”Kto politycznie zyskuje na mówieniu o zamachu na życie prezydenta Lecha Kaczyńskiego i trzech osobach, które przeżyły katastrofę?”

 

Odpowiedział: - Obserwując scenę polityczną i rosnącą pozycję polityczną Antoniego Macierewicza, budowaną na wyjaśnieniu katastrofy smoleńskiej, gołym okiem widać, że tylko Macierewicz mógłby dzisiaj zbudować nową partię polityczną, która mogłaby osiągnąć sukces.

 

Jarosław Kaczyński po takiej wypowiedzi musiał się sfajdać. Po pierwsze, Antoni Macierewicz może go wysadzić z siodła prezesa. Po drugie, Macierewicz może stworzyć partię smoleńską i zagrozić PiS.

 

Prezes musiał zrobić w portki na brunatno i to na rzadko. Kaczyński dostał rozwolnienia i po wypowiedzi Girzyńskiego zapowiedział, że ten będzie musiał się stawić na prezesowski dywanik, aby wyjaśnił, „o co mu dokładnie chodzi, kiedy podejmował decyzję o udzieleniu tego wywiadu”.

 

Hunwejbini z PiS będą się targać po szczękach. Poleje się krew. Może dojść do sytuacji, że Girzyński dostanie dyspozycję: wypad z PiS!

Smoleński problem z prokuratorem generalnym Seremetem

 

Houston, Houston, mamy problem z prokuratorem generalnym Andrzejem Seremetem.

 

Prokurator nam odleciał w kosmos.

 

Seremet zaapelował: „Zakończmy ten makabryczny taniec na grobach ofiar smoleńskich”.

 

Kto ma zakończyć? Antoni Macierewicz i Jarosław Kaczyński? Koń by się uśmiał. Toż to ich jedyne paliwo polityczne, które przemawia do elektoratu: udu smoleńskiego. Gdyby zaprzestali go używać, nie istnieliby.

 

Seremet  jest „przekonany, że materiały, które zgromadziła prokuratura wskazują jednoznacznie, że ta plotka o trzech osobach, które jakoby przeżyły katastrofę, została zbadana i zdementowana przez prokuraturę”. – Przesłuchano około 120 osób. Po to, by zbadać ten wątek i pogłoskę – powiedział.

 

Prokurator potwierdził, że strona rosyjska zwróciła się o to, by 21 bliskich ofiar katastrofy w Smoleńsku przesłuchało nagrania z samolotu prezydenckiego. Jednocześnie podkreślił, że prokuratorzy będą prowadzili czynności tak, by „nie potęgować cierpienia ofiar”.

 

Seremet to naiwniak, który apeluje o zakończeniem makabry fundowanej nam przez żyjącego Kaczyńskiego i diabolicznego Macierewicza. Wymyślą jeszcze takie niestworzone rzeczy, że prokurator z wrażenie sfajda się nie raz.

Czarnecki – stróż cmentarny o szubrawcy Macierewiczu

 

 

Takie darmozjady polityczne, jak Czarnecki i Macierewicz, popierają się nawzajem, bo ich obecność w życiu publicznym do niczego sensownego nie służy. Jakąkolwiek Ryszard Czarnecki myśl wypowie, ma ona jakość, jak on sam – żadnej. Trzeba chwalić Leppera pod niebiosa, będzie śpiewał o nim pieśni, że to geniusz w walonkach.

 

Tenże Czarnecki jest nawet blogerem, czytać jego – to nie mieć szacunku dla języka polskiego, rozum traktować jak ścierkę, a Polska jest zaprzeczeniem państwa, zaś mieszkańcy kraju nad Wisłą to dla tego darmozjada zbiorowa krowa dojna, aby takie jak europoseł zagubione ogniwo homo sapiens mogło żyć jak pączuszek w maśle. Co taki Czarnecki potrafi? Mówić nie pozwala mu zapluta dykcja, intelekt ma dyslektyczny, ale cwaniaczek poliże komu trzeba cztery litery i kasiorę w Brukseli trzepie (2 mln zł za kadencję; proszę wskazać Polaków, którzy biorą tyle za nieróbstwo).

 

Chrzani od rzeczy tenże mazgaj polityczny, iż Antoni Macierewicz nie zarobił nawet grosza na publikacji o Smoleńsku. W jednym zdaniu trzy kłamstwa. Tak darmozjady mają.

 

Po pierwsze, kto zarobił? Sakiewicz i Kaczyński? Też, przede wszystkim Macierewicz: za publikację sprzedawaną ciemnemu ludowi po 30 zł za egzemplarz i spotkania autorskie w terenie.

 

Po drugie, najważniejsze. Darmowe medialne trajlowanie jego i setek przydupasów typu czarneckopodobnych. Kapitał polityczny u quasi-patriotów. To nie zarobek? To urobek warty milionów. Dodam: złodziejski urobek, bo Czarnecki i Macierewicz to złodzieje przestrzeni publicznej Polaków. To szabrownicy i szubrawcy. Gdybyśmy w kraju mieli Gogola, to Czarnecki i Macierewicz staliby się głównymi bohaterami „Martwych dusz”. Szubrawiec to łagodne określenie tego typu istot człekopodobnych.

 

Po trzecie, to właśnie najwięcej kraj kosztuje. Zamiast pracować z łopatą i rowy kopać, Macierewicz i Czarnecki bzdyczą o tym, o czym nie mają zielonego pojęcia. Celebryci od siedmiu boleści. Kopidoły, wyglądają jak stróże z cmentarza smoleńskiego.

 

Z jednym z Czarneckim się zgadzam. Czarnecki odniósł się do słów Macierewicza, który stwierdził, że są dowody, iż trzy osoby przeżyły katastrofę smoleńską. Podkreślił, że relacje pojawiały się od początku.

 

Otóż, te trzy osoby nawet pojawiły się przed katastrofą smoleńską. Jedną z nich jest Czarnecki, wygląda jak wampir i chrzani jak wampir. Chrzani Polskę i rozum. Gdy mówi, to mu krew cieknie z ust (wcale nie symboliczna i uwarunkowana brakiem dykcji).