Statystyki

  • Wszystkich wizyt: 83442
  • Dzisiaj wizyt: 5
  • Wszystkich komentarzy: 177

Wilson

Flag Counter

Młot

Macierewicz ugodzony własną bronią

Wojciech Czuchnowski, 05.12.2013
Antoni MacierewiczAntoni Macierewicz (Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta)

Dziś Macierewicz mówi o manipulowanych i niewiarygodnych aktach SB. Bezcenne.
- Szczególna manipulacja i wyrywkowe pokazywanie dokumentów z dziennika rejestracyjnego i archiwalnego Służby Bezpieczeństwa – lamentował wczoraj Antoni Macierewicz, komentując informacje o agenturalnej przeszłości prof. Chrisa Cieszewskiego, eksperta zespołu badającego katastrofę smoleńską.

To ten sam Macierewicz, który zanim stanął na czele zespołu smoleńskiego, był symbolem niszczenia ludzi za pomocą akt komunistycznej bezpieki. Akt traktowanych jako prawdy objawione, niepodlegające dyskusji.

Jako Wielki Lustrator wstrząsnął Polską w 1992 r., przekazując Sejmowi „listę agentów”, czyli rejestry SB z nazwiskami posłów i senatorów, z prezydentem Lechem Wałęsą na czele. Większość okazała się niewinna.

Gdy w latach 2005-07 za rządów PiS Macierewicz likwidował Wojskowe Służby Informacyjne, opublikował raport z danymi współpracowników tej służby, oskarżając ich o udział w „przestępczych działaniach”. Do dzisiaj trwają procesy, a państwo wydało już milion złotych na przeprosiny.

Przez lata Macierewicz – młot na agentów – propagował lustrację, gdzie mógł. Drukował „listę 500″ oraz „listę Nizieńskiego” – też z domniemanymi agentami z rejestrów PRL-owskiej bezpieki. Pouczał, jak ważne jest oczyszczenie państwa z tajnych współpracowników i jak cenne są spisy SB.

Teraz sam dostał tym młotem. TVP zrobiła program w znanym lustracyjnym stylu. Fragmenty akt SB pokazano przy dźwiękach posępnej muzyki, ekspert IPN celnie podsumowywał, obwiniony mógł tylko nieprzekonująco pojękiwać, że to wszystko nieprawda. A Macierewicz znalazł się w sytuacji trochę takiej jak ludzie, którym przez lata niszczył życie.

Dziś Macierewicz mówi o manipulowanych i niewiarygodnych aktach SB. Bezcenne. Dla tego efektu warto było zrobić ten program. Bo poza tym zarzuty wobec prof. Cieszewskiego są cienkie. Nie ma dowodów, że był agentem. Są tylko rejestry, które nie mogą służyć do poważnych oskarżeń.

Cieszewski dostatecznie kompromituje się występami w sprawie katastrofy smoleńskiej. Jego przeszłość z lat 80. jest mało istotna w kontekście prawdziwej manipulacji, której zespół Macierewicza dokonuje w związku z tą tragedią.

 

Wyborcza.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>