Statystyki

  • Wszystkich wizyt: 83413
  • Dzisiaj wizyt: 4
  • Wszystkich komentarzy: 177

Wilson

Flag Counter

Bp Dec

Trwa operacja niszczenia Kościoła

Z ks. bp. Ignacym Decem, ordynariuszem świdnickim, nowym przewodniczącym Rady KEP ds. Apostolstwa Świeckich, rozmawia Sławomir Jagodziński

Jesteśmy świadkami swoistej nagonki, której celem są niektórzy biskupi, w tym przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski. Nagłaśniane są oskarżenia wysuwane pod adresem duchownych podejrzewanych o nadużycia wobec nieletnich. Media prześcigają się w niszczeniu autorytetu księży. Czy nie chodzi w tym wszystkim o wbicie klina pomiędzy kapłanów a świeckich?

– Na pewno jest to jeden z celów, który stawiają sobie wrogowie Kościoła. To, czego obecnie doświadczamy, to część jakiejś międzynarodowej akcji prowadzonej także w krajach Unii Europejskiej. Nietrudno zauważyć, że w ostatnich latach bardzo osłabiono pozycję i działalność Kościoła w Europie Zachodniej. Teraz przyszła kolej na katolicką Polskę. Jak widać, walczący z Kościołem w naszym kraju uderzają w pierwszej kolejności w biskupów, którzy pełnią wiodące funkcje w Episkopacie Polski. Chodzi im przede wszystkim o to, by osłabić autorytet nauczycieli wiary, w myśl zasady, że jak się uderza w pasterzy, to rozpraszają się i owce.

Byłem bardzo zdziwiony tym, co działo się w mediach liberalnych (publicznych i komercyjnych) po kazaniu ks. abp. Józefa Michalika, jakie wygłosił w katedrze wrocławskiej 16 października br., podczas jubileuszu 90-lecia urodzin ks. kard. Henryka Gulbinowicza. Jako uczestnik Liturgii wysłuchałem tej homilii i byłem pełen uznania dla księdza arcybiskupa za wieloaspektowe i obiektywne ukazanie blasków i cieni polskiego życia religijnego i społecznego. Była w niej poprawna próba postawienia diagnozy, próba wskazania na przyczyny negatywnych zjawisk i sposób uzdrowienia bolączek życia religijnego i społecznego. W obliczu tego, co potem nastąpiło (i trwa nadal), pomyślałem, że rzeczywiście dzisiaj musimy bronić już nie tylko samej wiary, ale i rozumu, zasad zdrowego rozsądku.

Niepokojem napawa nas także drapieżne nagłaśnianie w mediach niesprawdzonych przypadków pedofilii wśród osób duchownych. Nachalne epatowanie tym tematem widzów. Wyroki wydają dziennikarze, politycy… Czasem oskarża się już niemal cały Kościół. Wystarczy choćby poczytać antykościelne, pełne nienawiści agresywne wpisy w internecie.

No właśnie. Z ust polityków i dziennikarzy padają niesprawiedliwe uogólnienia, które mają posmak szczucia opinii publicznej na kapłanów. Czemu ma służyć podsycanie antyklerykalnej histerii?

– Uogólnienia, których ofiarami stają się Bogu ducha winni księża, katecheci, są bardzo krzywdzące. Nie można na podstawie kilku oskarżeń lub jednej wypowiedzi księdza, za którą zresztą przeprosił, atakować wszystkich duchownych czy wysuwać absurdalnych żądań, aby np. Kościół odsunąć od pracy z dziećmi i z młodzieżą. Kościół potępia jakiekolwiek krzywdzenie dzieci. Nie ma żadnej tolerancji dla zła pedofilii oraz dla wszystkiego, co do tego grzechu ciężkiego prowadzi. Ale w tej nagonce – albo rzeczywiście już pewnej histerii – w mediach widać gołym okiem, że chodzi o zamierzoną kampanię przeciw Kościołowi. Kreuje się jego nieprawdziwy obraz. Nie mówi się, ile dobra czyni dla ludzi poprzez parafie i wiele instytucji charytatywnych, edukacyjnych, medycznych itd. Nie widzi się, że Kościół także jest ofiarą i cierpi, gdy ktoś z jego członków, świecki czy duchowny, ulega złu. Ufam jednak, że ta operacja niszczenia autorytetu Kościoła w Polsce nie powiedzie się. Trwa przecież u nas wielka modlitwa o Ojczyznę wierną Bogu, Krzyżowi i Ewangelii i o wypełnianie Jasnogórskich Ślubów Narodu. Czas Ewangelii i czas Kościoła jest ciągle przed nami.

Stanął Ksiądz Biskup na czele Rady KEP ds. Apostolstwa Świeckich. Czy wierni w Polsce w wystarczającym stopniu czują się Kościołem? Czy raczej w praktyce nadal uważają, że Kościół to tylko biskupi, kapłani?

– Jest różnie. Wierni związani ściślej z życiem Kościoła, uczestniczący regularnie w Eucharystii, zwykle mają poczucie bycia w Kościele i bycia Kościołem. Natomiast ludzie stojący z boku Kościoła, różnego rodzaju krytykanci, także niektórzy dziennikarze, nadal Kościół utożsamiają jedynie z hierarchią: z biskupami i kapłanami. Ci ostatni często też traktują Kościół czysto socjologicznie, jako instytucję społeczną, jedynie ludzką, bez wymiaru nadprzyrodzonego. Jest to niepełne, okrojone widzenie Kościoła. Jego rzeczywistość wyrażamy niekiedy, posługując się obrazem góry lodowej. Większa część góry lodowej znajduje się pod wodą. To, co jest widoczne, jest jedynie jej małym fragmentem. W Kościele to, co jest widoczne, jest jedynie jego małym fragmentem. Głębia rzeczywistości Kościoła jest dla oka ludzkiego niewidzialna i jest ogarniana naszą wiarą.

Bardzo ważne jest dziś inspirowanie świeckich do zaangażowania w apostolstwo. Jedność wyznawanej wiary i życia codziennego, odważne świadectwo są tu chyba kluczowe?

– Zarówno w apostolstwie osób duchownych, jak i w apostolstwie świeckich chodzi o przekaz wiary. Żeby swoją wiarę przekazywać, trzeba nią żyć. Przekaz wiary, którą żyjemy, dokonuje się przez słowo, modlitwę i czyn, inaczej przez świadectwo słowa i świadectwo ewangelicznego czynu. Obecnie zapoznaję się z dotychczasową działalnością Rady. Mam się na kim wzorować, ponieważ apostolstwem świeckich zajmował się kiedyś w ramach Konferencji Episkopatu Polski i na Soborze Watykańskim II ks. kard. Karol Wojtyła. Jako Papież bardzo promował to apostolstwo, uważał, że świeccy „są Kościołem razem ze swymi pasterzami”, a równocześnie „są w świecie”. Bardzo często zwracał uwagę na to, że wszyscy chrześcijanie są posłani, że wszyscy uczestniczą w apostolstwie. Ludzie świeccy są nie tylko przedmiotem, ale i podmiotem wielkiej misji apostolskiej Kościoła. Papież wyznawał zasadę, aby najpierw „być”, a potem „działać”. W „Novo millennio ineunte” pisał: „Żyjemy w epoce nieustannej aktywności, która często staje się gorączkowa i łatwo może się przerodzić w ’działanie dla działania’. Musimy opierać się tej pokusie i starać się najpierw ’być’, zanim zaczniemy ’działać’” (NMI, 15).

Wydaje się, że ogromnym problemem są również dziś tzw. chrześcijanie połowiczni, jak nazywa ich Papież Franciszek. Ojciec Święty w swym nauczaniu wskazuje np. na ludzi, którzy uważają się za dobrych chrześcijan, ale brakuje im takiej zwyczajnej dobroci w stosunku do bliźnich, wrażliwości ewangelicznej…

– Subiektywne przekonanie, że jest się dobrym chrześcijaninem, niekoniecznie jest równoznaczne z tym, że jest się nim faktycznie. Aby być dobrym chrześcijaninem i apostołem, nie wystarczy spełnianie praktyk religijnych, ale trzeba w życiu codziennym świadczyć, że się żyje Panem Bogiem, że naśladuje się Pana Jezusa w Jego służbie innym. Ojciec Święty Franciszek podkreśla, jak wielkie znaczenie w dziele ewangelizacji mają ubóstwo, pokora i ewangeliczna miłość. Zwykła dobroć, życzliwość w stosunku do osób, z którymi się żyje w rodzinie, przebywa w pracy, jest takim prostym sprawdzianem autentyczności wiary.

A czy nie warto objąć zakresem oddziaływania Rady także katolików świeckich działających w polityce? Dziś trudno sobie wyobrazić kształtowanie świata w duchu chrześcijańskim bez wpływu na stanowione prawo, życie społeczne…

– Przede mną pierwsze spotkanie z Radą KEP ds. Apostolstwa Świeckich, ale znając jej skład, mogę powiedzieć, że są w niej przedstawiciele różnych sektorów życia publicznego. Myślę, że winni być w niej także przedstawiciele świata polityki, gospodarki czy kultury. Poprzez nich będzie można w jakiś sposób „docierać” do różnych sektorów życia publicznego i wywierać wpływ na respektowanie Prawa Bożego w stanowieniu prawa, oddziaływać na obecność wartości chrześcijańskich w życiu społecznym. Trzeba podziwiać, jak wiele dobrego czynią świeccy katolicy obecni w strukturach życia społecznego (parlament, sejmiki wojewódzkie, rady powiatowe, miejskie, gminne itp.). Ale to muszą być katolicy nie z nazwy, ale z ducha, dla których wiara jest ważniejsza od poprawności politycznej. To muszą być katolicy pozostający w jedności z Bogiem i z pasterzami Kościoła.

Dziękuję za rozmowę.

Sławomir Jagodziński

naszdziennik.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>