Statystyki

  • Wszystkich wizyt: 84389
  • Dzisiaj wizyt: 1
  • Wszystkich komentarzy: 178

Wilson

Flag Counter

Waszczykowski, zgniły banan, o Polexit

polexit

Witold Waszczykowski jest nieszczęściem w dyplomacji. Gdyby istniała antydyplomacja, to owszem, nadawałby się.

Dla „Die Welt” mówi, iż Polska nie chce wyjścia z UE, Polexitu. Jeszcze nie chce, póki płyną z Brukseli pieniądze. Wszystko w PiS, a w zasadzie Waszczykowskiego pan – Kaczyński – robią, aby Polska została wykopana z Unii.

Waszczykowski jest przeciw unii politycznej – nowa terminologia – która faktycznie jest, bo dotyczy standardów demokratycznych. Polska pod rządami PiS staje się republiką bananową, a Unia Europejska nie jest kiścią bananów.

Takie palmy serwuje Waszczykowski, gdziekolwiek otworzy usta.

Kaczyński przynajmniej nigdzie nie wyjeżdża, sepleni na miejscu, na palmie przy Nowogrodzkiej. Do naszych czasów dotrwały takie spady z PRL-u, jak Waszczykowski i jego pan. Zgniłe banany.

Wyciskarka Rydzyka – bez smaku, za to skutecznie wypróżniająca, łupiąca

 

kościół pod wezwaniem Maryi Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i bł. Jana Pawła II w Toruniu
kościół pod wezwaniem Maryi Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i bł. Jana Pawła II w Toruniu•Jarry Photo Agency

Co to powyżej jest? Wyciskarka Rydzyka. Wyciskarka do cytryn. Niechcący ojciec dyrektor wskazał na swoje „zbożne” zamiary – wycisnąć z owieczek, ile się da.

Tadeusz Rydzyk ma tyle smaku, co kot Kaczyńskiego napłacze. Jarosław Jarry Jaworski – dziennikarz – ten smak wyciskania z owieczek ujmuje:

Może po ruszeniu „cytrynowych pielgrzmek” niektórzy wierni odwrócą się z kwaśną miną – od Rydzyka i jego „dzieł”. Bo to niszczenie polskiego krajobrazu. Tego, co sercu najbliższe.

Ogórek nie jest idiotką, choć Piechociński to chłopek roztropek

PSL po wyborach samorządowych czuje się pewne, a prezes Janusz Piechociński rozdaje na prawo i lewo cenzurki.

W wywiadzie dla PAP Piechociński analizuje kandydatów innych partii w wyborach na prezydenta RP, pomija Bronisława Komorowskiego, bo ten jest pewien wygranej.

PSL prawdopodobnie wystawi swojego kandydata, a będzie nim Adam Jarubas.

Dlaczego to robią? Bo mogą liczyć na koncesje od Komorowskiego, targują się.

Jarubas osiągnie 1-2%, nie jest możliwe wypromowanie jego nazwiska w ciągu takiego krótkiego czasu.

Nie podoba mi się nazywanie przez Piechocińskiego kandydatki SLD Magdaleny Ogórek, blondynką po studiach.

To jakby Piechociński powiedział: idiotka.

Chłopek roztropek – Piechociński.

Kaczyński w sprawie konwencji antyprzemocowej dostał ścierą przez facjatę i dlatego go „aż w oczy szczypie”

Prawica sprzeciwia się przyjęcia tzw. k0nwencji antyprzemocowej (Konwencja RE  o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej).

O co chodzi?

W pierwszym porządku to Kościół katolicki dojrzał w niej słynne gender.

A dotyczy to tylko jednego artykułu Konwencji:

Dlaczego takie jest działanie konwencji na Kościół, jak czerwonej płachty na byka?

Bo zmienia to porządki w Kościele i wśród wiernych. Dlaczego kobieta miałaby nie stać przy ołtarzu? Itd.

I politycy zależni od Kościoła sekundują mu, niewiele z tego rozumiejąc, jak Kaczyński, który mógł dostawać ścierą przez swoją facjatę – i zaznawał przemocy od kobiet, że „aż w oczy szczypie”. Żartuję? Tak.

Konwencja jest zgodna z Konstytucją.

Konwencja jednak nie określa sterotypów.

Chyba nikogo nie zdziwi, że Konwencja jest zgodna z Konstytucją RP. Zaskakujące jest to, że w ogóle były wątpliwości.

Ale nasz narodowy jełopek prezes PiS ma inne zdanie.

Ale to nie Kaczyński będzie decydował, czy konwencja antyprzemocowa zostanie przyjęta.

W Sejmie są wystarczające siły polityczne, aby przyjąć prawo antyprzemocowe mimo działań i propagandy średniowiecznej skamieliny Kościoła i jego ramienia politycznego – PiS.

Audyt Tuska – już jest, panie Kaczyński, nie warto się trudzić

Jarosław Kaczyński zapowiada audyt rządów Donalda Tuska. Dokument zapowiadany jest na grudzień, czyli chce nam prezes fundnąć strawę na święta BN.

Bloger stopklatka już taki audyt zrobił, nawet napisał wstęp oraz zestawił kilka kluczowych dostępnych danych.

Audyt rządów Tuska już dostępny >>>

Fotyga nieusatysfakcjonowana, gdy dobrze piszą o Polsce

Anna Fotyga dostrzegła spisek w tym, że o Polsce dobrze napisał „The Economist”.

Najbardziej wpływowy tygodnik na świecie chwali nasz kraj:

„Od czasów rządów królów epoki jagiellońskiej, gdy Polska rozciągała się od Bałtyku aż po Morze Czarne, kraj ten nie prosperował tak dobrze, nie był tak stabilny, zjednoczony i wpływowy, jak teraz”.

Fotyga wietrzy spisek. Afera taśmowa, a Tusk owinął sobie wokół palca wybitnych dziennikarzy, w tym Vendeline von Bredow, aby przykryli aferę.

Najlepiej gdyby pisali źle o Polsce. O! wtedy byłaby usatysfakcjonowana pisiara.

Daniel Passent w „Polityce” zauważa:

„Dziwne to jest pojmowanie interesów Polski, że im lepiej o nas piszą – tym gorzej dla nas”.

Niestety, tego dobrego pisania o Polsce nie potrafi wykorzystać Platforma:

„nieudolna w dziedzinie PR Platforma i rząd nie zrobili z tej laurki dla Polski nic – nawet nie przetłumaczyli i nie rozdali na najbliższej konferencji prasowej”

– zauważa Passent.

Adamek, damski bokser

Tomasz Adamek polityczny boks w barwach Solidarnej Polski zaczął fatalnie. Zanim jeszcze wyszedł na ring, potknął się na ręczniku.

Bywa – gdy bokser ma zamknięte oczy. W tym wypadku Adamek miał zamknięty umysł. Zatkany wiarą katolicką.

Nie wróży to jego karierze dobrze. W kiepskim zespole wystartował i z zatkanym umysłem. O Annie Grodzkiej Adamek był się wyrazić:

„Nikt mi nie wmówi, że tzw. Anna Grodzka to kobieta, Bóg zadecydował, że to mężczyzna, i nikt tego nie zmieni”.

Jako bokser z miejsca zasłużył na określenie: damski bokser.

To nieczysta walka.

To cios poniżej pasa (nomen omen). Zawodnik jest karany odjęciem punktu. A jak się powtórzy, może Adamka czekać dyskwalifikacja.

Tę nieczystą grę musiał zauważyć Janusz Palikot, bo Grodzka to posłanka Twojego Ruchu. Palikot damskiemu bokserowi Adamkowi zaproponował honorowe wyjście:

„Mam nadzieję, że nasza kandydatka z Podkarpacia wielokrotna mistrzyni świata w karate Marta Niewczas wezwie Adamka na ring i jak zostanie poobijany przez kobietę to być może coś się przestawi w tej biednej główce”.

Może to być jednak daremne. Przewody myślenia Adamka są zaczopowane jego fundamentalnym katolicyzmem. W tej kwestii Adamek jest skazany na dechy. Tak ma ten damski bokser. Dechy.

Wymuszanie pogrzebów martwych płodów w Szpitalu Kieleckim

W Szpitalu Kieleckim nakazują dokonywać pochówku płodów, które zostały poronione.

Przekonała się o tym pacjentka, która przebywała tam z 11-tygodniowym martwym płodem i dostawała tabletki poronne, aby go spędzić. Najpierw psycholożka kobiecie z martwym płodem kazała wybrać płeć dziecka i stosowne imię, a następnie przerażona pacjentka zobaczyła dwóch facetów w czerni, pracowników zakładu pogrzebowego, którzy czekali na spędzenie martwego płodu.

O co zatem chodzi?

Mianowicie pochówek martwego płodu jest dopuszczalny, gdy kobieta (bądź rodzice) na to się zdecyduje. Najczęściej jest tak, że martwy płód zostaje w szpitalu, gdzie podlega kremacji.

Szpital Kielecki musi mieć jakąś umowę z zakładem pogrzebowym. O czym świadczy determinacja personelu szpitalu i gotowość grabarzy, aby zarobić na nieszczęściu.

W przypadku tej kobiety nie doszło do spędzenia martwego płodu mimo aplikowania kolejnych tabletek. Uciekła ze Szpitala Kieleckiego do innego, gdzie dokonano na niej zabiegu łyżeczkowania.

Powyższy przypadek opisuje, jak obcesowo obchodzą się służby szpitalne z pacjentami, a już szczególny wymóg wrażliwości powinien dotyczyć kobiet, które tracą płód i winny podlegać szczególnej ochronie i opiece.

Młot Macierewicz dostał młotem, a co z młotkowymi Kaczyńskimi?

Antoni Macierewicz powszechnie znany, jako młot na czarownice związane z SB (Malleus Maleficarum de SB), dostał malleusem (młotem) w łeb i zaczął swoje majaki medialne.

Młotem przyfasolił mu najbardziej wartościowy młot profesorski Chris Cieszewski, który to wsławił się indiańskim okrzykiem (University of Georgia) „fiu bździu” i workiem słomy na polu Bodina pod Smoleńskiem, który ten młot uznał za powaloną brzozę 5 dni przed katastrofą.

Młot Macierewicz biografię młócki Malleus Maleficarum de SB ma bogatą i jest prekursorem w tym dziele . Zaczął w 1992 r., przekazując Sejmowi „listę agentów”, czyli rejestry SB z nazwiskami posłów i senatorów, z prezydentem Lechem Wałęsą na czele. Większość okazała się niewinna.

Przypomina te biografię Macierewicza Wojciech Czuchnowski w „Wyborczej”. Za czasów IV RP Młot likwidował WSI, co zakończyło się publikacją raportu. Najdroższą publikacją w historii świata, bo raport z danymi współpracowników WSI, którzy odwołali się do sądów kosztuje budżet państwa do tej pory 1,3 mln zł. A kolejne procesy trwają. Będzie jeszcze drożej.

Młot Macierewicz ma jeszcze pomniejsze „sukcesy” swego młociarstwa: drukował „listę 500″ oraz „listę Nizieńskiego”.

Czort z tym młotem walniętym przez profesorskiego młota, ale co z młotkowymi. Nieżyjącym młotkiem Lechem Kaczyńskim, który de facto odpowiada, iż raport o rozwiązaniu WSI ujrzał światło dzienne. Trudno dobrać się do „poległego” prezydenta na tamtym świecie. W „nagrodę” można byłoby wywalić go z Wawelu.

Żyje za to młotek prezes PiS Jarosław Kaczyński, który wszak tego młota Macierewicza ciągle podpuszcza do czynów młociarskich, prezes nawet zrobił go wiceprezesem. Młotek nieustannie młotkuje politykę polską.

Czyżbyśmy się godzili na Młotów i Młotki, aby wszystko nam schrzanili? Dewastują nam Polską – młociarstwo made in PiS.

IPN – prawicowy rynsztok. Będą sprawdzać Laska i Millera

Tomasz Sekielski wykrył, że Chris Cieszewski był TW Nil, odezwały się prawicowe nożyce. Niejaki Cezary Gmyz z tygodnika ”Do Rzeczy” podejmie się sprawdzenia papierów w IPN Macieja Laska i Jerzego Millera.

Spokojna głowa, gmyznięty Gmyzie.

Dawno zrobił to Antoni Macierewicz.

Taka jest warta prawicowa publicystyka. Zemsta i pomówienia. IPN – prawicowy rynsztok.