Statystyki

  • Wszystkich wizyt: 84046
  • Dzisiaj wizyt: 3
  • Wszystkich komentarzy: 177

Wilson

Flag Counter

Kultura

Łysy policjant zbierał na cycki

Widzieliście „Drogówkę” Wojciecha Smarzowskiego? Nie? To szybko lećcie do kina. Warto! Fikcja nie mija się z rzeczywistością, a wręcz się zderza.

 

Z tego zderzenia z rzeczywistością 3/5 policjantów z „drogówki” w Łowiczu dostało zarzuty. Jeszcze nie siedzą, bo wyszli za kaucją, ale będą siedzieć. Najbardziej z nich znany, „Łysy” – taka ma ksywę, bo „dobry” policjant musi być, jak kryminalista – jest nawet bohaterem piosenki disco polo i pośmiewiskiem łowiczan (bywa).

 

Tak trzaskał mandaty dla swojej narzeczonej – byłej, byłej narzeczonej – Patrycji Pająk, że inni nie wyrabiali na zakrętach (na zakrętach finansowych). Walił im równo mandaty, bo zbierał na powiększenie piersi ukochanej Patrycji. A gdy ta od niego odeszła, zaskarżył ją, że sponsorował jej cycki. Niestety w sądzie przerżnął. Teraz sam – Łukasz M. – będzie sądzony za przyjmowanie łapówek od kierowców na byłe kochane piersi Patrycji.

 

Patrycja (ta u góry na zdjęciu) zrewanżowała mu się i wystąpiła w piosence disco polo właśnie o Łysym, który zbierał szmal na jej cycki.

 

W klipie aktor-policjant podszywający się pod Łysego śpiewa:

Byłaś piękna, miałaś biust, sztuczny, ale mój.

W pracy na sygnale wciąż, twych szukałem boskich ust.

Droga sprawa, ale efekt przerósł moje sny.

Na patrolu chwalę się – co dostajesz, dajesz mi.

 

Tak dziarsko poczynał sobie Łysy, gdy zatrzymywał luksusowego mercedesa, a gdy wziął w łapę plik banknotów, stawał się markotny, jak w klipie:

Ale ty mnie oszukałaś,

w biuście portfel mój schowałaś.

W sądzie nikt nie wierzy mi.

Portfel zniknął, biust i ty.

Na komendzie każdy drwi.

 

Łysy miał pecha, jak i jego koledzy z łowickiej drogówki. Bekną. Za kratami będzie mógł sobie oglądać teledysk „Oddaj pieniądze za biust”. Wiadomo, w kryminale wszyscy są niewinni. Tylko w ten sposób będzie mógł się Łysy pocieszać. Wpadł, a była narzeczona Patrycja Pająk ze sztucznym biustem robi karierę, jako fotomodelka. Było, minęło, tylko silikonu żal.

 

——

1. Link do teledysku „Oddaje pieniądze za biust” Chanel – Patrycja do oglądania na żywo

2. Link do zwiastunów „Drogówki”, którą powinniście niezwłocznie oglądnąć

Hipokryzja katolicka w stosunku do Radwańskiej

Agnieszka Radwańska po sesji zdjęciowej w negliżu dla magazynu ESPN została wyrzucona z grona katolików i patriotów. Już jej nie lubią. Hipokryzja katolicka jest niebotyczna. Katolicy dzieci robią w kapuście, bo tam je przynosi bocian – a do tego mają zamknięte oczy.

Niech oglądają rozebraną Radwańska, mając zamknięte oczy. Ocaleje im przynajmniej dusza (animula blandula). Sesja zdjęciowa tenisistki była niewinna, takie soft dla ubogich. W porównaniu z Radwańską freski z Kaplicy Sykstyńskiej Michała Anioła (kaplica papieska w Pałacu Watykańskim) to hard porno.

 

Na nic zdają się argumenty broniących Radwańskiej, iż “takimi właśnie nas Bóg stworzył” oraz że Adam i Ewa w raju byli nadzy. XV wieczny malarz francuski Jean Fouquet, nadworny artysta katolickich królów Karola VII i Ludwika XI miał więcej jaj, niż polscy katolicy, Marię Dziewicę przedstawił z obnażoną piersią, przy której cyce dzisiejszych gwiazd wysiadają.

Joanna i Anna tworzą związek małżeński – w Paryżu

 

 

Na wysokości zadania znalazł się prezydent Gdańska Paweł Adamowicz, który interweniował w sprawie związku małżeńskiego dwóch kobiet mieszkających w Paryżu, ale pochodzących z Gdańska.

 

Otóż byłe gdańszczanki, a obecnie paryżanki Joanna Duda i Anna Czerwińska chcą wziąć ślub, bo we Francji to możliwe.

 

Dla tamtego urzędu potrzebują jednak zaświadczenia, iż są stanu wolnego. Duda stawiła się w gdańskim USC i do rubryki dotyczącej danych współmałżonka wpisała nazwisko Czerwińskiej. Urzędniczka nie chciała jej wydać dokumentów zasłaniając się zapisami Konstytucji RP oraz kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, które mówią, że małżeństwo to związek pomiędzy kobietą i mężczyzną. „W nich nie ma mowy osobach tej samej płci” – upierała się pracownica USC.

 

Interweniował prezydent Gdańska Adamowicz, który stwierdził: - Naszą rolą jest interpretowanie przepisów na korzyść obywatela.

 

Adamowicz ma spotkać się z szefem USA i go pouczyć, zwłaszcza, iż jest precedens. Pięć lat temu Wojewódzki Sąd Administracyjny zajął stanowisko w podobnej sprawie. Sąd w wyroku z 6 sierpnia 2008 roku stwierdził, że „w postępowaniu poprzedzającym wydanie takiego zaświadczenia nie podlega badaniu, czy, z kim i gdzie wnioskodawca zamierza zawrzeć związek małżeński”.

 

Joanna i Anna będą tworzyć związek małżeński i nikomu nic do tego. Para nie zamierza wracać do Polski, która w dalszym ciągu pozostaje skamieliną cywilizacyjną.

NYT: smoleńskie brednie

Nawet Amerykanie pochylają się z troską nad polskimi bredniami smoleńskimi. „New York Times” pisze, iż „smoleńskie podziały dotarły do świata kultury”. Bohaterem artykułu jest Antoni Krauze, który przygotowuje film fabularny „Smoleńsk”.  - Zamierzam pokazać prawdę – mówi Krauze. Amerykański dziennikarz uważa, iż „Smoleńsk” Krauzego może stać się zwykłą „polityczną maskaradą”. Cytowany przez dziennik Borys Lankosz, reżyser „Rewersu”, stwierdził nawet, że film Krauzego jest niebezpieczny, ponieważ „bazuje na kłamstwie”.

 

NYT przypomina opublikowany 2 lata temu komiks „Likwidator” autorstwa Jacka Adamasa, w którym tytułowy bohater urządza rzeź na miejscu smoleńskiego zamachu, zabijając zarówno pasażerów samolotu, jak i rosyjskich żołnierzy. Dziennik sporo miejsca poświęca też „Anatomii upadku” Anity Gargas, zauważając, że „wartka akcja” i „emocjonalne zdjęcia” przyciągnęły przed telewizory trzy miliony widzów, a z kolei wyważony dokument National Geographic spotkał się z oskarżeniami o sianie rosyjskiej propagandy.

 

Konkluzją artykuł w „New York Times” są słowa Juliusza Machulskiego, iż jedyny film, jaki można zrobić o Smoleńsku jest parodia. Machulski zaproponował stworzenie produkcji na wzór Borata lub grupy Monty Python. Filmu o „nadętym prezydencie umiarkowanie ważnego państwa z Europy Centralnej, który każe lądować w mgle na kartoflisku”.

 

Smoleńsk nie jest żadną martyrologią, jest tragedią i grobem fałszywej polskiej bohaterszczyzny, jest ogromnym polskim kartofliskiem.

Polska kołtunem stoi – endeckim i pisowskim

 

Dwa fakty świadczą, iż Polska stoi kołtunem. I raczej w najbliższym czasie nic się nie zmieni. Endecja i pisowczyzna w natarciu.

 

W sobotę (18.05) w Krakowie doszło do zadymy, gdy starły się dwie manifestacje o skrajnie różnych wizjach rodziny i społeczeństwa. Manifestacja w Obronie Tradycyjnej Rodziny starła się z 9. Marszem Równości. Jedni wykrzykiwali „Chłopak i dziewczyna – normalna rodzina”, a drudzy „Każda rodzina jest wartością”.

Polska, Bułgaria, Litwa i Rosja – w tych krajach homoseksualiści doświadczają najwięcej przemocy i dyskryminacji. Według przedstawionej w Hadze pracy badawczej w związku z Międzynarodowym Dniem Przeciwko Homofobii, dyskryminacja homoseksualistów jest w Europie nadal szeroko rozpowszechniona.

 

Polska w kołtuństwie jest przodującym krajem Europy. Ksenofobowie nie mają się czego wstydzić, to za nich wstydzą się pozostali. Polska kołtunem stoi – endeckim i pisowskim.

Piersi Jolie i polskie wieśniactwo

 

Jakie były okoliczności zdecydowania się na mastektomię (polskie nieuctwo przy okazji nauczy się nowego słowa; chociaż wątpię) i to podwójną przez Angelinę Jolie znamy z jej opisu.

 

Okoliczność, iż jej matka zmarła w wieku 56 lat na raka piersi, miała z pewnością największy wpływ. Aktorka podjęła odważną decyzję. A przy okazji propaguje badania genetyczne.

 

Gwiazda kina poddała się badaniom genetycznym, które wykazały, że ma wersję genu zwiększającą ryzyko zachorowania, a u niej wynosi ono 87 procent. Dlatego postanowiła usunąć obie piersi i zmniejszyć ryzyko choroby do 5 procent. O wszystkim napisała w „The New York Times”.

 

Ale polskie wieśniactwo – szczególnie prawicowe – niewiele z tego pojmuje. Polski skansen jest od razu widoczny na Twitterze:

Bartosz Węglarczyk na Facebooku analizuje naszych wieśniaków:

Niezawodny jak zwykle jest wieśniak z „Faktu”, Łukasz Warzecha:

Warzesze już dawno amputowano rozum. Jak pozostałej części prawicy (w ogromnej większości).

Hawking i Bóg

 

W środę - 8. maja, g. 20.00 – Discovery Science wyemituje film „Świat oczami Stephena Hawkinga”, w którym ten geniusz mierzy się z prymarnymi pytaniami. Czy Bóg stworzył wszechświat? Dlaczego kosmos istnieje? Jaki sens ma życie?

 

Dzisiaj już nauka może mierzyć się z tymi pytaniami. Posiada już narzędzie, które pośrednio – bo do bezpośredniości jeszcze daleko – uzyskują sankcję rozumu.

 

Film na Discovery jest zobrazowaniem ostatnie pozycji Hawkinga „Wielki projekt”, który stał się światowym bestsellerem i wywołał burzę. 71-letni fizyk uwięziony w sparaliżowanym ciele przekonuje, że Wielki Wybuch to rezultat praw natury, wszechświat powstał spontanicznie z niczego i boska moc nie jest potrzebna, żeby to wyjaśnić.

Co z tym Śląskiem?

Na prawicowym portalu wPolityce.pl pilnują Polski, często używanym hasłem w materiałach o regionach jest: „Pilnuj Polski”. Ki, diabeł jacyś policjanci?

 

Przewrażliwienie nacjonalistyczne skupione jest na wrogości wobec obcego i walce przeciw różnorodności, przeciw barwności, bogactwu, jaką w Polsce spotykamy. Częstym tematem jest Śląsk, który dla prawicy powinien być taką samą Polską, jak Warszawa. Głównym dla nich wrogiem – jak dla PiS i J. Kaczyńskiego – jest RAŚ i Niemcy, którzy jakoby „knują, aby Śląsk oderwać od Polski”. Kiedyś prezes PiS zasłynął stwierdzeniem, że Ślązakom bliżej do Niemiec, niż do Polski. Ten gamoń polskiej polityki często przewraca się przy trudniejszych tematach.

 

Materiał, do którego się odnoszę, dotyczy konferencji w Siemianowicach, miała miejsce 13 kwietnia. Debatowano o kodyfikacji języka śląskiego i historii tego wspaniałego regionu.

 

Zauważmy, na portalu prawicowym przyznano, iż istnieje język śląski, a z tym mieli problem. Język śląski jest jedną z odnóg słowiańszczyzny. Powstawał w długotrwałym procesie historycznym. Zaś Śląsk pod względem narodowym zawsze był słowiański, choć inne nacje napływały na jego teren, głównie niemiecka.

 

Śląsk jest wsobny i zawsze ciążył ku Polsce, to immanentna geograficznie część składowa Polski. Na konferencji w Siemianowicach byli szef RAŚ Jerzy Gorzelik, jak i prawicowi publicyści Piotr Semka i ks. Jerzy Klichta, autor „Dzieje Śląska pod strzechy”.

 

Na portalu prawicowym – jakże inaczej – zwracają uwagę na własne wartości, a one z punktu widzenia centrali wyglądają: Polak ma być jak spod sztancy, wszędzie czystej krwi polskiej i godzić się na dyktat stolicy, bo to ona rozporządza mądrością narodową.

 

Poniższe dwa zdania są charakterystyczne dla myślenia endeckiego: Ks. Klichta zwracał uwagę na to, że najważniejsze jest dbanie o dobro wspólne, a wszelki relatywizm niebezpieczny. Uważa, iż zgoda na Śląsku będzie, jeśli nie będą mącić media a one są w rękach niemieckich.

 

Prawica zawsze będzie widziała rzeczywistość, której ktoś zagraża. Jak nie Rusek, to Niemiec. Bez wroga nie może żyć, gdyż w tym imieniu może swoich chwycić za twarz i wymusić dyktat nacjonalistycznych, ksenofobicznych wartości.

 

Śląsk jest bogactwem Polski i nie powinno się go upodobniać do innych regionów, zwłaszcza centrali, która chciałaby zarządzać.

 

Cały zapis konferencji.

Całun Turyński – życzenia

 

Czy Całun Turyński jest prawdziwy, czy to genialne fałszerstwo, jest wtórne.

 

Jedni wierzą w osobowego Boga, inni nie. Tak naprawdę niczym się nie różnią. To nie są wartości, to kwestia zanurzenia się w sobie, kontemplowania siebie i świata.

 

Na pewno każdy z nas musi przeżyć życie. Jak najbardziej wartościowo, najgłębiej, nadać mu taki sens, aby nie zabierał wolności innemu.

 

Pocieszenie musimy zdobywać sami, nikt go nam nie ofiaruje. To jest trud egzystencji, to jest cud egzystencji. O tym traktuje nauka o człowieku – antropologia.

 

Na pierwszy dzień Świąt życzenia dla wszystkich czytelników. Dużo zajączków i jajek – oraz żeby wreszcie przyszła Wiosna.

Rydzyk: jakiej płci jest kler?

 

Jego Światłość o. biznesmen Tadeusz Rydzyk urządza w swojej Wyższej Uczelni sympozjum „Rewolucja genderowa”.

 

Zaprasza wszystkich! A to zaproszenie jest zamieszczone na portalu „Naszego Dziennika” (link tutaj).

 

Biznesmen w sutannie i – okazuje się – także znawca płci w sutannie (jak on to robi) zapewnia wykłady wybitnych specjalistów z kraju i świata, wśród nich innego znawcę płci w sutannie, wybitnego eksperta abp Henryka Hosera.

 

Qurczę, jak oni to robią? „Tego” nie robią, a na „tym” się znają. Motto światłych ludzi, którzy się spotkają i będą pieprzyć o „tym”: „Transseksualizm i ideologia gender będą groźniejsze w skutkach niż komunizm” – bo  tak ponoć orzekli jacyś eksperci, których nikt nie zna.

 

Biznesmen musi mieć jakieś wtyczki u komunistów, iż wie, że gender będzie groźniejsze niż komunizm. Kiedy ta rewolucja wreszcie będzie? Czy Pałac Smolny, który zostanie przez genderowców zaatakowany to nie przypadkiem Radio Maryja? A czy Rydzyk to nie Lenin, który też miał kłopoty z seksualnością, wykopyrtnął na tamten świat w powodu syfilisu?

 

Czy przypadkiem Anna Sobecka to nie wypisz-wymaluj Nadieżda Krupska?

 

Najważniejsze pytania dla mnie wiążą się z celibatem. Mianowicie nieużywane narządy płciowe – zanikają. Dlaczego Rydzyk nie wypełnił woli boskiej i nie używał fallusa, gdyż stworzył go Pan do używania i rozmnażania się? I najważniejsze pytanie: jakiej płci może być Rydzyk? Nie używa narządu, bo może go nie mieć.

 

Czy na te pytania ktoś odpowie na sympozjum? Wszak to mają być wybitni eksperci z Polski i ze świata. Aha! Sympozjum: 21 marca.