Statystyki

  • Wszystkich wizyt: 84389
  • Dzisiaj wizyt: 1
  • Wszystkich komentarzy: 178

Wilson

Flag Counter

Miesięczne Archiwa: Listopad 2013

Krętactwo hierarchów Kościoła, aby pasożytować na wiernych

zdjecie

W organie o. Rydzyka „Naszym Dzienniku” za nic mają ofiary księży pedofilów. One ojca dyrektora nie obchodzą. Jedynym zajęciem jest obrona tego, co za friko dostali od państwa – praktycznie okradając – i co uzyskują od owieczek wystawiając tacę po jałmużnę.

Pedofile wśród kleru wyrządzają dzieciom zło, dokonując gwałtów, bo „lgną”. Kolejny biskup – Ignacy Dec – wpisuje się w obronę: „to, czego obecnie doświadczamy, to część jakiejś międzynarodowej akcji prowadzonej także w krajach Unii Europejskiej. Nietrudno zauważyć, że w ostatnich latach bardzo osłabiono pozycję i działalność Kościoła w Europie Zachodniej. Teraz przyszła kolej na katolicką Polskę”.

Deca „niepokojem napawa drapieżne nagłaśnianie w mediach niesprawdzonych przypadków pedofilii wśród osób duchownych”. Hierarcha nie przyjmuje do wiadomości, że to media wymuszają, iż księża zostają zawieszeni w posługach pasterskich i kontaktach z dziećmi, jak to się stało w diecezji łódzkiej z ks. Ireneuszem Bochyński – wszystko wskazuje, że jest pedofilem – i drugim ks. Dariuszem Mordaką, przeciwko któremu w kościele toczy się śledztwo, a powinna to robić prokuratura. To wymusiły media, aby tacy pseudo-kapłani nie czynili zła. Ich miejsce jest w kiciu.

Bp Dec też musi mieć nieczyste sumienie, gdyż z zapałem broni abp. Józefa Michalika, który za zło wyrządzane przez Kościół wini wszystkich wokół, a ostatnio „ideologię” gender. Hierarcha nie rozumie współczesnego świata, a przy tym usprawiedliwia i chroni pedofilów w sutannach.

Oblicze Kościoła jest coraz bardziej antyludzkie, dbające tylko o przywileje swoich funkcjonariuszy, którzy na nic nie zasłużyli, nie skalali się mozołem pracy i walką o codzienną egzystencję. Tacy biskupi, jak Dec, Michalik, Hoser są zaprzeczeniem ewangelicznej pomocy najbiedniejszych. Pozorują tylko reprezentację Boga. Bóg – jeżeli istnieje, a nikt go fizycznie nie doświadczył – da sobie radę. Na tej metafizycznej niewiadomej pasożytują hierarchowie. Nikomu niepotrzebni. Grunt im pali się pod nogami, więc na pomoc wzywają biedne owieczki.

Wrogiem Kościoła jest sam Kościół, który jest siedliskiem grzechu (prawnie: przestępstwa). Bp Dec w wywiadzie dla „Naszego Dziennika” (dostępny tutaj) ani razu pedofilów klechów nie nazwał przestępcami, nie ma słów współczucia dla ofiar pedofilii, tylko stwierdza, że „ofiarami stają się Bogu ducha winni księża, katecheci”.

Od takiego Kościoła będą nawet odchodzić ci wierni, którzy są słabi intelektualnie, którym wszystko można wmówić. I tego boi się Dec i jego koledzy z Episkopatu. Nie będą mieli na kim pasożytować w imieniu Boga.