Statystyki

  • Wszystkich wizyt: 84389
  • Dzisiaj wizyt: 1
  • Wszystkich komentarzy: 178

Wilson

Flag Counter

Miesięczne Archiwa: Październik 2013

Kościół jako skamielina uzna in vitro prędzej, czy później, tak jak zaakceptował transplantacje, sekcje zwłok, ewolucję i obroty Ziemi wokół Słońca

Ciąża, do której doszło pozaustrojowo, w zasadzie nie różni się od tej samoistnej. Częściej jednak kończy się cesarskim cięciem

Kościół sprzeciwia się metodzie zapłodnienia in vitro nie tylko z powodów tzw. wartości chrześcijańskich, ale głównie dogmatycznych, iż za poczęciem musi stać Bóg. Przy in vitro upada koncepcja boskiego stwarzania. Przy okazji duchowni zamulają debatę na ten temat takimi nie mających w nauce pokrycia kwestiami, jak bruzdy dotykowe. W środowisku naukowym jest to nieakceptowane, wręcz wyśmiewane, nie przeszkadza to jednak głosić duchowieństwu zagrożeń płynących z in vitro. W ten sposób stygmatyzują dzieci poczęte pozaustrojowo gorsze. Doszło do tego, iż pierwsza Polka poczęta metodą in vitro Agnieszka Ziółkowska dokonała apostazji.
Dojdzie do tego, że Kościół zaakceptuje in vitro, ale jeszcze sporo wody upłynie w Wiśle. O metodzie in vitro mówi wybitny genetyk Jacek Zaremba, zacytuję jego konkluzję, a na końcu zamieszczam link do pełnej wypowiedzi:
Kościół w pewnym momencie zmieni swój stosunek do technik wspomaganego rozrodu, tak jak zaakceptował transplantacje, sekcje zwłok, ewolucję i obroty Ziemi wokół Słońca. Już pewnie nie za mojego życia, ale w końcu tak się stanie. Chciałbym, żeby początek temu dał papież Franciszek i pobłogosławił dzieci poczęte w wyniku in vitro, bo stała się im krzywda przez różne nierozsądne, stygmatyzujące wypowiedzi, takie jak ks. Longchamps de Berier i prof. Kochańskiego. W jednym z Kościołem zgodzić się trzeba – ludzkie zarodki nie mogą być traktowane jak zwykła materia i muszą być odpowiednio chronione.

Terlikowski poucza kler, podpadł Kościołowi na amen

Albo Tomasz Terlikowski jest w depresji, albo ma kompletny odjazd i zmienia wiarę. Pisze do biskupów:

Drodzy biskupi, zróbcie porządek ze zboczeńcami, albo Kościół straci wiernych!

No wiecie, ten bardziej papieski niż papież publicysta zaczyna wątpić w hierarchów:

Ręce opadają, gdy kolejni kurialiści wygadują głupoty, i jak ludzie zupełnie nie rozumiejący emocji rodzicielskich, bronią skazanych za zboczone działania kumpli w sutannach

- pisze na portalu Fronda.pl. Terlikowski krytykuje kanclerza archidiecezji wrocławskiej ks. Stanisława Jóźwiaka, który twierdził, że nie ma powodów dla zwolnienia z funkcji proboszcza duchownego skazanego (prawomocnie) za molestowanie ministrantów.

Frondysta nawet się wkurza na stan kapłański:

Tego typu wypowiedzi, i niestety trzeba to uświadomić księżom i biskupom, mogą doprowadzić do tego, co nie udało się komunistom przez lat pięćdziesiąt i laicyzatorom przez ostatnich dwadzieścia lat, i sprawić, że parafie rzeczywiście opustoszeją, a rodzice zaczną podejrzliwie spoglądać na ogromną część uczciwych księży.

Ba, odradza użalanie się nad atakami na Kościół, co sam do niedawna uprawiał:

Zamiast „użalać się nad atakiem [na Kościół]„, należy z problemem pedofilii wśród katolickich duchownych zrobić porządek. „Jeśli ksiądz raz dobierał się do chłopców (czy dziewczynek), to nikt nie jest w stanie zapewnić rodziców, że już więcej tego nie zrobi.

Ho, ho, ho:

A w sytuacji, gdy posyłacie go na parafię, by tam był proboszczem, to wy – i to całkowicie osobiście – bierzecie odpowiedzialność przed Jezusem Chrystusem – za każdą kolejną ofiarę tego księdza

- pointuje Terlikowski. Za ten artykuł może nie dostać rozgrzeszenia, publicysta „Frondy” może być nieczysty, chodzić w grzechu. Podpadł klerowi na amen.

Więcej pod tym linkiem.