Statystyki

  • Wszystkich wizyt: 84389
  • Dzisiaj wizyt: 1
  • Wszystkich komentarzy: 178

Wilson

Flag Counter

Miesięczne Archiwa: Sierpień 2013

Ruch Palikota zmienia się

Janusz Palikot szykuje zmiany (wielkie?) w swoim Ruchu, bo partia robi bokami. Ludzie odchodzą i obsuwa w sondażach.

Partia opracowuje nowy statut i program, pojawią się także nowe nazwiska

– zapowiedział w „Faktach po Faktach” TVN24.

 

Może dojść także do zmiany nazwy partii. Czyżby Palikot chciał pozbyć się odium swojego nazwiska? To jednak mało. Więcej pozytywnej energii, bo walenie na oślep w przeciwników partii nie przynosi sympatii.

 

Przede wszystkim więcej lewicy – i to nie markowanej, lecz skutecznie zanurzonej w ideach. Wszak Palikot to wykształcony człowiek, wie, co w lewicowej trawie piszczy.

 

Także winna ulec rozszerzeniu formuła dotarcia do elektoratu. Pomysł z Europą+ nie wypalił, nadal się jednak tego trzyma:

Będę namawiał dzisiejszych partnerów z Europy Plus do zintegrowania się w nową partię, do dołączenia do Ruchu Palikota i przekształcenia tego w nową partię.

 

Pozytywy, pozytywy – bo zawsze taka była lewica. Mniej roszczeń, więcej wkładu własnego. Z tego można upiec lewicowy chleb.

Gowin będzie budował „twarde” PO

W „Polska The Times” Barbara Dziedzic pisze o „Projekcie na trzy nazwiska”:

To kwestia czasu. Potencjalni współtwórcy nowej partii czekają na odejście Gowina z PO. Zaraz po tym, gdy Jarosław Gowin odjedzie z PO, powstanie jego nowa formacja z Pawłem Kowalem i Przemysławem Wiplerem. Zdaniem naszych rozmówców projekt staje się faktem i czeka jedynie na zakończenie wewnętrznych wyborów w PO oraz ostateczną decyzję byłego ministra sprawiedliwości, który oficjalnie wciąż deklaruje chęć pozostania w Platformie. W otoczeniu Republikanów, nowej formacji Przemysława Wiplera (dawniej PiS), mówi się wprost o „projekcie na trzy nazwiska”. – Chodzi o spójny projekt sensownych liderów – mówi „Polsce” człowiek z otoczenia Republikanów.

 

Z kolei Adam Bielan w tej samej „Polsce”:

Najnowsza historia Polski uczy nas, że ugrupowanie, które raz weszło na ścieżkę spadku, nie jest już w stanie tego spadku zahamować. Tak było w przypadku AWS, tak było również w przypadku SLD, któremu nie pomogła nawet zmiana premiera. Wiele zależy od sytuacji w samej PO. Jeżeli Donald Tusk rzeczywiście uważa, że winą słabych notowań są wewnętrzne podziały, a nie słaba ocena rządu, to jesienią skupi się na pacyfikacji wewnątrzpartyjnej opozycji. A to może tylko pogłębić kłopoty PO.

 

Nie są to szczególnie bystre spostrzeżenia. Gowin jakby chciał powtórzyć początki PO i tamten triumwirat. Byłoby to „twarde” PO. Czy może się udać? Jak Tuskowi zacznie szybko spadać, wszystko jest możliwe. Jeszcze do tego deklaracja nowego PO-PiS. Z czasem może to zafunkcjonować.

 

Wydaje się, że Gowin strategię ma przemyślaną, będzie grał na totalne osłabienie Tuska, a gdyby zdarzyło się, że Grzegorz Schetyny zrobi jakiś gwałtowny ruch, to kto wie.

 

A Bielan – cóż – Ameryki nie odkrył, nie widzę jednak w Tusku animuszu odbudowywania zaufania w elektoracie. Gdyby miało zdarzyć się jakieś nieszczęście w referendum warszawskim, to wszystko – dosłownie – jest możliwe.

Kryzys mija, a Tusk winien wziąć się za solidniejsze rządzenie

 

Prof. Jerzy Hausner to jeden z najsolidniejszych analityków ekonomicznych w kraju, a zarazem polityk, który nie miesza gospodarki z realną polityką. O jego raporcie na łamach „Gazety Wyborczej pisze Patrycja Maciejewicz:

Wyjście ze spowolnienia bez eksportu byłoby niemal niemożliwe. Bez inwestycji będzie trudne i długotrwałe – wynika z raportu opracowanego pod kierownictwem prof. Jerzego Hausnera. Ale pod koniec roku możemy liczyć nawet na 2,5 proc. wzrostu.

 

Kryzys mamy już za sobą, jednak zależni jesteśmy od UE, bo siła polskiej gospodarki to eksport:

Zdaniem analityków dołek spowolnienia mieliśmy w I kwartale, teraz będziemy zwiększać tempo wzrostu. Jak piszą w syntezie raportu, prognoza pokazująca, że w połowie 2014 r. wzrost PKB wyniesie 4,5 proc., „wzbudza jednak wątpliwości ekspertów” – m.in. Janusza Jankowiaka, Mirosława Gronickiego, Andrzeja Sławińskiego i Stanisława Kluzy. Dlatego nadzorujący raport prof. Jerzy Hausner napisał, że „niewielkie ożywienie wystąpi w drugiej połowie 2013 r., nasili się, ale nadal będzie słabe w I połowie 2014 r.”

 

Hausner nie oszczędza rządu Donalda Tuska:

Hausner piętnuje też rząd za próbę „nacjonalizacji OFE” i niewydolność organizacyjną,m.in. w sektorze energetycznym. „Podczas gdy premier mówi o odsunięciu procesu budowy elektrowni jądrowej, grupa PGE sygnalizuje odmienne stanowisko. Projekt ustawy o odnawialnych źródłach energii trafia do Komitetu Stałego Rady Ministrów tylko po to, by zostać skierowany ad acta. O kontrolę nad wdrożeniem projektu wydobycia gazu z zasobów niekonwencjonalnych rywalizują ze sobą trzy ministerstwa. W efekcie procesy inwestycyjne w energetyce zatrzymały się” – wylicza.

 

Zanim odczujemy przyspieszenie gospodarki, premier musi przedłożyć projekty ustaw, które wpłynęłyby na zmniejszenie bezrobocia, a także pomogły inwestować przedsiębiorcom. Tylko w ten sposób Tusk może odzyskać zaufanie elektoratu i nie dopuścić do głosu populizmu Jarosława Kaczyńskiego, który rządząc nieuchronnie Polskę pogrążyłby w katastrofie.