Statystyki

  • Wszystkich wizyt: 83855
  • Dzisiaj wizyt: 7
  • Wszystkich komentarzy: 177

Wilson

Flag Counter

Miesięczne Archiwa: Marzec 2013

Całun Turyński – życzenia

 

Czy Całun Turyński jest prawdziwy, czy to genialne fałszerstwo, jest wtórne.

 

Jedni wierzą w osobowego Boga, inni nie. Tak naprawdę niczym się nie różnią. To nie są wartości, to kwestia zanurzenia się w sobie, kontemplowania siebie i świata.

 

Na pewno każdy z nas musi przeżyć życie. Jak najbardziej wartościowo, najgłębiej, nadać mu taki sens, aby nie zabierał wolności innemu.

 

Pocieszenie musimy zdobywać sami, nikt go nam nie ofiaruje. To jest trud egzystencji, to jest cud egzystencji. O tym traktuje nauka o człowieku – antropologia.

 

Na pierwszy dzień Świąt życzenia dla wszystkich czytelników. Dużo zajączków i jajek – oraz żeby wreszcie przyszła Wiosna.

Kain Kaczyński

 

Jarosław Kaczyński zapowiedział swoje szkody, jakie będzie czynił 10 kwietnia. Publikuje je „Gazeta Polska Codziennie”.

 

Szkodnik Kaczyński będzie łaził po grobach na Powązkach. Dziwię się, że go warszawiacy wpuszczają do tej nekropolii.

 

Szkodnik będzie wciskał kit swojej publice o katastrofie smoleńskiej. Z pewnością nie powie, że odpowiedzialnym bezpośrednio za tę tragedię jest jego brat Lech.

 

Nie powie, że pośrednio na nim spoczywa wina za hekatombę pod Smoleńskiem. Nie powie też, że powinien tu i teraz ponieść konsekwencje za śmierć 95 ludzi.

 

Jego brat to osobna działka. Można zejście brata zaliczyć na konto Kaina Kaczyńskiego, ale wówczas nierozgarniętego Lecha należałoby nazwać Ablem.

 

Jaki jest rozkład moralny w jego rodzina, to jego sprawa. Kaczyński jako polityk stara się ten fetor etyczny przenieść na wszystkich Polaków swoim upartym dążeniem do władzy.

 

Kaczyński jest tylko groteskowy. Tym bardziej musimy pilnować Polski, aby nie zaraził całego państwa, abyśmy nie żyli w farsie, jaką przyjdzie oglądać 10 kwietnia.

 

Farsa, która w okolicznościach przejęcia władzy przez tego zdemoralizowanego człowieka, zamieniłaby się w tragifarsę.

Ziemkiewicz: piesek ze zwiędłym ch… – Grobelny też

 

Ten wpis powstaje z powodu wypowiedzi wspaniałego Kazimierza Kutza, choć w tytule jest nazwisko Ziemkiewicza, bo to typowy prawicowy zwiędły ch… bez talentu.

 

Karierę w kraju zrobił ch.. użyty na Facebooku przez Ewę Wójciak, wbrew jej zamierzeniom, poniosło ją w słusznej sprawie >>No i wybrali ch…, który donosił wojskowym na lewicujących księży (w oryginale kropek nie było)<<.

 

Z tego powodu chcą ją zwolnić władze Poznania ze stanowiska dyrektorki Teatru Ósmego Dnia, bo tak postanowił prezydent Ryszard Grobelny. Papież go nie prosił, więc sam się wprasza swoją papieskością. Powinno być: pieskością. Piesek Franciszka, choć ten o tym może nie wiedzieć. No, kundelek Grobelny.

 

W obronie Wójcik wystąpili intelektualiści – pisząc list do Grobelnego: – Nie zgadzamy się, by konsekwencją prywatnej wypowiedzi Ewy Wójciak na temat papieża (…) miało być jej odwołanie – czytamy w nim. A plany takie uznali za „wyraz myślenia totalitarnego i nieuprawnioną ingerencję władzy w sferę prywatności”.

 

I oto odzywa się ten tytułowy zwiędły ch… Ziemkiewicz, który radził na www tygodnika „Do Rzeczy” zapamiętać nazwiska sygnatariuszy (a jest ich 200), bo jest to – w jego ocenie – „lista ch…” (w oryginale bez kropek, ale ze zmienioną pisownią).

 

Więc Kutzowi nic innego nie pozostało, aby wyciągnąć logiczne konsekwencje: - Być może teraz rachunek się wyrównał, a pan Rafał Ziemkiewicz został głównym ch…, bo w imieniu polskiej prawicy wtyka nos w nie swoje sprawy i wydaje wyroki.

 

Wybitny reżyser jeszcze przestrzega, które jest clou sytuacji w naszym kraju (pieskości Grobelnych i Ziemkiewiczów): - Ciekawi mnie bardzo postawa władz Poznania, bo jeśli Ewa Wójcik zostanie usunięta z posady za prywatną wypowiedź o papieżu, będzie to oznaczać, że przyjęliśmy praktyki charakterystyczne dla państw, w których to religia jest fundamentem władzy.

 

I w powyższym zdaniu jest pies pogrzebany. Albo inaczej: grzebią pieski ze zwiędłymi ch… Ziemkiewicze i Grobelne: chcą nam fundnąć fundamentalizm religijny.

 

Dlatego tak szczekają.

 

Kamasz Błaszczak

 

Dla posła PiS Błaszczaka (tak niewidzialny, że imię trudno zapamiętać) bojówki Klubu Gazety Polskiej to zwykli obywatele.

 

Widocznie, jak Dorn (Ludwik) był ministrem spraw wewnętrznych w prześwietnym rządzie aferzystów z IV RP PiS-Samoobrona-LPR dostał kamaszem w łepetynę. Wówczas to dornowaty Dorn lekarzy wysyłał w kamasze, bo kurdupel z niczym sobie nie dawał radę.

 

Inaczej nie można pojąć tego Forrest Gumpa Błaszczaka, który rzecze o bojówkarzach: - My zapraszamy do Sejmu obywateli. Tak jak inni. Jeden z posłów zaprosił tych ludzi, którzy przed salą sejmową rozwinęli transparent, a potem zostali wywleczeni przez straż marszałkowską.

 

Kamasz Błaszczak jeszcze tak rzekł: - To moim zdaniem efekt histerii pani marszałek Ewy Kopacz. Bo rządzący mają problem.

 

Należy kamasza Błaszczaka spytać, jak wiąże się sznurowadła, które wystają mu z nosa, jak u niewolnika? Na prawo, czy lewo? Ludzka lewizna, która okrada za pomocą diety poselskiej budżet państwa, pałęta się po mediach i coś siorbie pod nosem z sznurowadłami. Kamasz.

 

Forest Gump z IQ 72 to w stosunku do kamasza Błaszczaka – geniusz.

Resentyment Palikota

 

Januszowi Palikotowi w rozumie pieprzą się porządki. Co samo w sobie nie jest groźne, bo to jego głowa, a nie moja. Staje się groźne, gdy bezprzytomnie ogłasza publicznie, że coś przeczytał i to jest jego prawda objawiona (epifania).

 

A to jego czytelnictwo służy, aby walnąć w Donalda Tuska.

 

Na swoim blogu relacjonuje wczorajszą radę krajową PO, z której zapamiętał, że Tusk realizuje sen o modernizacji Polski, wyjątkowo kogoś premier w swojej partii nie zadusił oraz że brak było na niej Jarosława Gowina, bo siadły mu korzonki.

 

Po to przyglądał się PO, aby obwieścić treść swojej lektury: „Jak podaje portal Money.pl jeszcze w tym roku rząd rozgrabi pieniądze z OFE i podniesie podatki. Ich zdaniem – czeka nas nowelizacja budżetu, podwyżka stawki podatku VAT do 24 procent i ponowne obcięcie składek płynących do OFE.
Przez pierwsze dwa miesiące tego roku rząd wydał już z kasy państwa 21,7 miliarda złotych WIĘCEJ niż zarobił. Oznacza to, że wykorzystał już ponad 60 procent planowanego na cały rok deficytu budżetowego. Takie dane mogą mocno niepokoić, zwłaszcza jeżeli weźmiemy pod uwagę, że wraz ze spowolnieniem gospodarczym dochody budżetu również spadają [cyt. money.pl]„.

 

Podawanie danych ekonomicznych nie jest samo w sobie złe, ale powoływanie się wybiórcze na liczby i to ekonomisty nie z własnego zaplecza, mówi o partii wszystko. Dlatego Palikot ma do powiedzenia tylko, to co ma. Niestety, z każdym dniem coraz mniej. No, ale jeżeli się dobrało polityków we własnej partii, jak Rozenek i Ryfiński, a wyrzuca się Wandę Nowicką, to rezultaty działań politycznych mamy, jakie „zachwala” polityk.

 

Oto Palikot ogłasza, iż najwyższy czas ożywić skostniałą scenę polityczną. Czyżby miał na myśli swoje kości? Obniżyć wiek wyborców do 16. roku życia. Wybitnie ciekawa myśl. Czyżby ten 16-latek nauczył się wszystkiego od Palikota? Czy Palikot szuka elektoratu?

 

To nie jest rozwiązywanie problemów kraju, to jest pieprzenie w bambus Palikota. Coraz gorzej idzie Palikotowi, któremu sekundowałem, ale błędy jakie popełnia, dyskwalifikują go. Nie powtarza już bredni o obniżenie wieku inicjacji seksualnej, rakiem z niej się wycofał.

 

Przekłada się to na sondaże, bo poważne pracownie badawcze ani Ruchowi Palikota, ani Europie Plus, nie dają szans na przekroczenie progu wyborczego, chociaż Palikot ma własne sondaże.

 

Szkoda mi Palikota, we własnej partii jest sam, której szeregi są wytrzebione z twórczych ludzi. Jeżeli nie zmieni strategii, skończy tam, gdzie inni.

 

Pracowanie nad własnym intelektem nie jest ani łatwe, ani nie przyniesie efektów z ludźmi, jakich ma w tej chwil w partii. Musiałby ich wszystkich wypieprzyć z Ruchu Palikota. Palikot kompletnie zbłądził, a mógł się czegoś nauczyć od Tuska, gdy był w PO. Teraz siłą resentymentu wali w niego. Szkoda mi Janusza.

Kościół – wyścig szczurów do kasy

 

Suchej nitki na klerze nie pozostawia jezuita ks. Wacław Oszajca. ”Przerażające są w naszym Kościele te sztuczne, niby-złote ornaty obszyte złotą nitką. Jak pajace wyglądamy. To niepoważne. Ludzie to widzą i takiemu wystrojonemu proboszczowie nie wierzą, gdy zwraca się do wiernych: ‚bracia i siostry’” – mówi w wywiadzie dla „Gazety Wyborczej”.

 

Wielu księży – jeżeli nie większość – zamiast uprawiać pracę duszpasterską, staje się specjalistami od szmalu. W Kościele odbywa się wyścig szczurów: rywalizacja o najlepsze parafie, tytuły i stanowiska w strukturze tej instytucji.

 

Tak dzieje się w Polsce, tak dzieje się w Watykanie. Dotychczas papież Franciszek wydaje się być inny, nie pasuje do watykańskich wielmożów. Czy polscy księża wezmą z niego przykład, rezygnując z podróżowania drogimi limuzynami. Podobnie zresztą, jak księża na całym świecie, a zwłaszcza w kurii rzymskiej, którą Oszajca porównuje do „przeżartej korupcją korporacji”.

 

Nie wierzę, aby się w Kościele stał cud, aby kler zrezygnował z wyścigu szczurów do luksusu i kasy. Nie wierzę.

 

Kukiz jak Kononowicz

 

Rozmemłany Paweł Kukiz wystąpił w programie „Tomasz Lis na żywo”. Szkoda pisać o „zaletach” intelektualnych byłego piosenkarza. W życiu pozascenicznym używkami poczynił trwałe spustoszenia w swoim mózgu. Nie do polityki, ale na leczenie – tam miejsce Kukiza. W każdym razie coraz bardziej przypomina niezapomnianego Krzysztofa Kononowicza, który tu i ówdzie kandydował.

 

 

Kukiz: - Nie chodzi o to, by upadła PO, ale o to, by runął ten system. I byśmy mieli okazję zbudować Polskę o jakiej marzymy. Polskę kompromisu, a nie Polskę wzajemnego ujadania.

 

 

 

 

Kononowicz: - Chcę, żeby pieniążki z UE wpływały do Białegostoku i do Warszawy, i do całej Polski. Bo Polska musi być bogata, uczciwa i rzetelna. Jako poseł UE zrobię ład i porządek.

 

 

Takich mamy aspirantów do polityki. Kukiz i Kononowicz. Chcieliby dołączyć do Kaczyńskiego. Trzej panowie K.

 

Endecka dintojra w Sandomierzu

Zamaskowani narodowcy to już stały element folkloru politycznego. Będą sobie poczynać coraz śmielej, otrzymali przyzwolenie prawicowych polityków.

 

Polityczne wiece będą osłaniane przez policję. Będziemy mieli demokrację pod nadzorem policyjnym. Nie tylko sfera polityczna będzie ochraniana przez służby, ale wykłady na wyższych uczelniach i imprezy kulturalne.

 

Grupa kilkudziesięciu narodowców zakłóciła niedzielne spotkanie Europy Plus w Sandomierzu. Wykrzykiwali „Raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę”, „Tylko idiota głosuje na Palikota”, zabarykadowali drzwi wejściowe, a uczestników spotkania obrzucali śnieżkami.

 

W wiecu wzięli udział posłowie Ruchu Palikota Robert Biedroń i Sławomir Kopyciński. Część osób, które wybierały się na spotkanie, po prostu uciekła.

 

Na razie się nic nie stało, ale to początek endeckiej dintojry. Do czasu – aż coś się stanie.

 

Czy ch… wykropkowany jest obraźliwy dla papieża?

 

Ewa Wójciak – dyrektorka Teatru Ósmego Dnia (mojego ulubionego) – wkurzyła się na wybór nowego papieża. Ale nie dlatego, że jest nowy, lecz na posądzenie o współpracę z dyktaturą wojskowych w Argentynie. Wpis opublikowała na swoim profilu na Facebooku:

 

„No i wybrali ch…, który nosił wojskowym na lewicujących księży”.

 

Gdzie w tym zdaniu jest nadużycie? Wykropkowany narząd męski? To przecież w miarę eleganckie określenie. Nad papieżem Franciszkiem ciążą te zarzuty, choć mogą być nie do końca prawdziweo. Mógł też swoje przewiny odkupić.

 

Tak jednak jest! I basta!

 

Na Facebooku jej konto zostało usunięte. Administrator portalu okazał się bardzie papieski niż papież. Tylko z powodu użycia wykropkowanego słowa chu…

 

Niemniej papieska okazała się partia Zbigniewa Ziobry. Poseł Solidarnej Polski Tomasz Górski złożył doniesienie do prokuratury za jedno słowa, uzasadniając pogmatwanym językiem, że głowa państwa została nazwana tym prostym słowem wykropkowanym: ch…

 

A co do końca się pod nim kryje, tego nie rozstrzygnie żaden prokurator, który musi mieć pewność. Nawet gdyby miał, to się uśmiechnie, jeżeli ma poczucie humoru.

 

Dyrektorka teatru zareagowała jak zareagowała – spontanicznie. A donosicielami okazują się posłowie, którzy donoszą na swego, bo w ich mniemaniu wykropkowane słowo jest obraźliwe.

 

Chora wiara!

 

Kaczyński: kłamstwo łamane przez kalumnię

 

PiS kompletnie odjechało. Rząd odpowiedział na kłamstwa Jarosława Kaczyńskiego, który wygłosił na trybunie sejmowej, gdy występował z tabletem zamiast kandydata na parapremiera Piotra Glińskiego.

 

Kłamca nr 1 w kraju manipulował danymi statystycznymi w swoim stylu. Można je nazwać kłamstwo łamane przez kalumnię. Wychodzi z tego taki ludzki odłamek – kurdupel.

 

Rząd zachował się profesjonalnie: Odpowiedź rządu na zarzuty prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego jest podzielona na 12 części: bezrobocie, służba zdrowia, polityka społeczna i prorodzinna, emerytury, oświata, wieś i rolnictwo, infrastruktura, bezpieczeństwo, polska demokracja, stan państwa (w tym wymiar sprawiedliwości), polityka zagraniczna. Do odpowiedzi dołączono stenogram z czwartkowej debaty nad wnioskiem o wotum.

 

I co robi PiS? Dalej chce manipulować. Rzecznik PiS Adam Hofman powiedział, że PiS odniesie się do rządowego dokumentu po analizie partyjnych ekspertów „w stosownym czasie”.

- Przeczytamy i chętnie wdamy się w spór z Tuskiem, czy rządzi źle, czy bardzo źle. Na forum merytorycznym nie mają z nami szans. Liczby były przygotowane przez poszczególnych posłów, są to albo dane GUS, albo podane przez media. Nikt nic nie wymyślał. Wszystkie dane są oficjalne – zapewnił.

PiS zapowiada również kontynuację cyklu debat, w czasie których politycy wraz z zaproszonymi naukowcami oceniają działania rządu Donalda Tuska. Będzie w nich uczestniczyć prof. Piotr Gliński, kandydat PiS na premiera rządu technicznego, który przepadł w czwartkowym głosowaniu, i współpracujący z nim eksperci.

 

Skaranie z tymi PiS-owcami. Krętacze.